na spotkaniu z grey’em

fifty shades of grey GIF
źródło;giphy.com

Broniłam się przed tym latami. Szał trwał a ja robiłam WSZYSTKO, żeby być obok tego wszystkiego. Książka, której fabułą jest… seks (?) to dla mnie ewentualnie jakiś poradnik lub… erotyk na miarę Harlequina. Poradnika nigdy nie potrzebowałam a erotyk… Hmmm… raczej wychodzę z założenia, że seks się uprawia a nie o nim czyta lub się go ogląda…

Latami udawało mi się funkcjonować bez milionera Greya i jego szalonych pomysłów na seks aż koleżanka z pracy powiedziała, że mam z nią iść do kina na 3 część.
-Co? Naprawdę? Jest tyle filmów w kinie a ty chcesz mnie zaciągnąć akurat na Greya?- Pytam oszołomiona.
-Tak, Chomik-oznajmia mi tonem nie znoszącym sprzeciwu-chcę iść na Greya a wiesz, że akurat nie mam z kim, więc chodź ze mną.
W stosunku do ludzi, których lubię w ogóle nie jestem asertywna.
-Dobrze, pójdę z tobą na Greya-nie wierzę własnym uszom, że to powiedziałam…
Koleżanka tonem nie znoszącym sprzeciwu oznajmiła to samo jeszcze trzem innym dziewczynom i tak w piątkę jak te wszystkie sieroty poszłyśmy na premierę Greya.
Na seans zaplanowałam sobie dłuższą drzemkę przed imprezą, na którą się wybierałyśmy po EMOCJONUJĄCYM 😛 kinie, ale… NIE UDAŁO MI SIĘ.
Film oglądałam z szeroko otwartymi oczami. Z minuty na minutę byłam w coraz większym oszołomieniu, z którego nie wyszłam tak naprawdę do tej pory. Bo niech mi ktoś wyjaśni, jakim cudem taki gniot przyciąga przed ekrany takie miliony…?
Ja wiem, że jestem wymagająca jeśli chodzi o filmy. Oglądam tylko te, które zdobyły jakieś nagrody lub są gorąco przez ludzi polecane. Na inne szkoda mi czasu, bo właśnie boję się, że trafię na coś takiego, jak TO. W głowie szukam wyjaśnienia, co kobiety lubią w tych filmach i książkach (bo, że mężczyźni oglądają ten film tylko zaciągnięci przez swoje kobiety, to jest sprawa dla mnie jasna) i zajmuje mi to naprawdę dłuższą chwilę…
Nie wiem jak było w poprzednich częściach, ale w ostatniej to nawet nie ma za dużo seksu… Fabuły też nie ma… Nie wiem co może ten film uratować. Nawet dialogi są… żadne. Ale dobra. Kobiety marzą o tym, że pokocha je taki książę, który posiada 5 chałup, 10 samochodów i samolot. Do tego jest przystojny, oczytany, uroczy, nie ma nałogów i ma swój tajemniczy… pokój rozkoszy.
Do tego wszystkiego gra na pianinie i bezbłędnie śpiewa o miłości.

SERIO?! SERIOOOOO???????
Ludzie! Takich facetów NIE MA! Takiego życia NIE MA! Niech mnie ktoś trzaśnie po policzku! Jak będziemy takie filmy pokazywać w kinach, to kobiety będą samobójstwa popełniać i wnosić pozwy o rozwody! A przecież nie o to nam chodzi! Naszym prorodzinnym politykom NIE O TO CHODZI! Ja myślę, że co jak co, ale nie alkohol powinni w tym kraju ograniczyć a zabronić wyświetlania właśnie takich filmów! Przecież to kobietom się w dup… znaczy w głowach poprzewraca! Ilość rozwodów nam się niebezpiecznie zwiększy! I to nic nie zmieni, bo kobiety będą tylko całe życie rozczarowane…
Z kina wszystkie wychodzimy w ciszy. Widzę, że każda boi się powiedzieć, co tak naprawdę myśli o seansie.
Ja tam się nie boję.
-Dawno takiego chłamu nie widziałam, jak dzisiaj. Przypomnijcie mi- ile ja wydałam na te bilety? 30złotych?! 30 POLSKICH ZŁOTYCH? Miałabym kolację w restauracji za te pieniądze. Albo dobrego drinka.
Dziewczyny milczą. Chyba analizują fabułę (albo może nadal jej szukają) i porównują ją z moją opinią na ten temat.
-Ej, słuchajcie! – Zaczyna jedna z nich już przy drinku w pubie- A co to było, co ten Grey wyciągał z szuflad w tym czerwonym pokoju?
Cisza. Każda wlepia oczy w swojego drinka.
-Ej! Każda z was ma narzeczonego lub męża i nawet dzieci. Tylko ja tu jestem singielką i żadna nie wie co to było…?- Pytam zdumiona.
Cisza.
-No to pierwsze to był wibrator a to pod koniec to korek analny-wyrzucam z siebie z prędkością armaty i szybko popijam drinkiem.
W oczach widzę szok i niedowierzanie.
-Chomik, a po cholerę ludziom korek analny?
No dobra. Dobra.
-No widziałaś po co- zaśmiewam się w głos- Ana była w siódmym niebie.
Znów szok.
-Chomik, cholera jasna! Skąd ty to wiesz? Ty taka cicha woda?
-Ja CICHA? Żadna cicha! Poza tym, gdybym kiedyś nie myślała o otworzeniu seks shopu, to pewnie też bym do dzisiaj nie wiedziała…
Dobra, mam dość ich zdziwienia na twarzach.
-Dziewczyny! Przecież wy facetów macie w domach! To moje życie jest smutne, jak cholera a wy mi się tutaj cały czas dziwicie.
I chyba to jest moment, w którym rozumiem czemu ten film ma aż tak dużą popularność.
Ja miałam w swoim życiu to szczęście, że wiem jak to jest, kiedy jest… cudownie. I owszem- boję się, że to się już nigdy nie powtórzy.

27 odpowiedzi do “na spotkaniu z grey’em”

      1. Hmm… też się dziwię… 😉 Ale bardziej się dziwię, że można bać się trafienia na coś takiego, jak To 😉 Ludzie zwykle lubią klaunów…;)

          1. TO, to żadna tajemnica. Pamiętasz klauna którego kiedyś Phoenix wstawił w swoim komentarzu? Jeśli nie – tym lepiej dla Ciebie 😉

  1. To jest nas dwie takie, co to Greya omijają szerokim łukiem. Mnie się udało nie przeczytać o nie obejrzeć ani jednej części. Zaparłam się wszystkimi czterema kopytkami i cześć..

    1. I uwierz mi, że NICZEGO nie straciłaś. Chociaż wiesz… ja sobie teraz myślę, że dzięki temu, że widziałam TO, to poszerzyła mi się świadomość… beznadziejności 😛

  2. A już myślałam, że napiszesz że wiesz jak to jest… mieć korek analny 😀
    A tak szczerze to aż nie wiem co napisać 😛 Oooo może pamiętacie taki film Dziewięć i pół tygodnia? Takie filmy powinni wyświetlać w walentynki!

    1. Skoro Ana taka była zachwycona korkiem analnym, to chyba musi być BOSKO 😛
      Ale wiesz… Mnie i tak powalają te, które mają na końcu… LISI OGON 😀 TAK, dobrze przeczytałaś- LISI OGON 😀

  3. Czy ty wiesz jak na samym początku reklamowano w USA 50 twarzy Greya?
    A no tak:

    https://www.youtube.com/watch?v=mFte46jVFOg

    Ale że ktoś stwierdził że jednak sporo ludzi da się omamić fenomenem tej książki to wyszło to co wyszło.

    Ja nadal uważam że jest to płytka lektura dla znudzonych mamusiek. A reklama w linku naprawdę jest trafiona.

    1. Ale ta reklama to na serio…? Czy to może taka parodia? Bo jeśli na serio, to ten świat naprawdę zgłupiał jeśli z tej ksiązki mimo wszystko zrobił się taki fenomen.,…

      1. Chomikowa ta reklama jest na serio. To oficjalna reklama książki w USA. Właśnie przez nią skusiłam się przeczytać wtedy oryginał i naprawdę zgadzam się z reklamą w 100%.
        Wtedy mieszkałam z ludźmi pracującymi w Amazonie więc widziałam ją jako pierwsza 🙂
        Amazon właśnie tak podchodzi do reklam 🙂

  4. Dla mnie to naprawdę smutne, że ludzi czerpią wiedzę o seksie z takiego gniotu, bo to świadczy o tym, że ich pożycie jest równie płytkie jak fabuła tego filmu/książki… Ale w sumie świąteczne komedie romantyczne też mają pełne widownie, więc może ludzie potrzebują takich bajeczek…

    1. Właśnie… bo ludzie tylko marzą o czymś takim, jak na tym filmie. Marzą o czymś, czego nie ma. I DOKŁADNIE! te wszystkie bajeczki romantyczne… i tylko budzą rozczarowanie. Tylko na tych komediach jeszcze czasem człowiek się pośmieje a tu… a tu jedno wielkie NIC.

      1. Te książki z Greyem powinny leżeć w dziale science fiction 😂😂😂 Albo powinny zawierać informacje że czytasz na własną odpowiedzialność 😂😂😂

  5. Rzeczywiście ludzie marzą o czymś takim, jak na filmie… dziewczyna ledwo kończy studia i od razu ma robotę w zawodzie…

  6. Przysięgam, kiedy pojawiła się pierwsza część książki na rynku – i z głupoty wielkiej i ciekawości przeczytałam – byłam przekonana, że napisała to nieletnia dziewica, uciekinierka od amiszów. Potem podobno było tylko lepiej. Nie mam pojęcia, komu się to podoba i dla kogo może być wskaźnikiem – ale nie zgadzam się na wpisanie pozycji pod s-f! Za duży mam szacunek do p. Lema i jemu podobnych. Do baśni też proszę tegoż dzieła nie wpisywać, bo baśnie mają sens…. Już wiem! To jest sztuka współczesna. Jak te bohomazy tworzone przez szympansy lub słonie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *