Przyzwyczaiłam się. Do samodzielnie podejmowanych decyzji, cholernie ciężkiej walizki, pustego łóżka, bycia kierowcą, braku większych planów na życie, wypitej w samotności kawy, samodzielnego szukania rozwiązań. Uwiłam z nici codzienności swój na pozór bezpieczny świat i kompletnie zapomniałam, że może być inaczej. Czytaj dalej „zapomniałam, że może być dobrze”
Mam w sobie bardzo duże pokłady empatii i współczucia. Na widok zbłąkanego psa, czy kota serce łamie mi się na pół. Wylewam łzy nad zdjęciem dziecka, które straciło swoich rodziców. Mam w sobie pełno zrozumienia i współczucia dla starszych ludzi. I pomagam jak tylko mogę i kiedy tylko mogę. Może żyję w świecie utopii, ale wydawało mi się, że jednak sporo w nas ludziach jakiejś mądrości życiowej a co za tym idzie rozsądnej pomocy. Czytaj dalej „naiwnie? o pomocy wszelakiej”
Kobiety od zawsze miały przerąbane i chyba będą miały jeszcze przez setki lat. Nie dość, że opiekujemy się całym naszym światem dookoła nas (mąż, dzieci, rodzice, teściowie, sąsiadki, przyjaciele i wszystko inne bliskie nam sercu), gotujemy, sprzątamy, z podniesioną głową chodzimy do pracy, która często nas nie satysfakcjonuje, planujemy, organizujemy, wychowujemy, to jeszcze naszym nastrojem kierują hormony. Łeb napierdziela, cycki obrzmiałe, napady apetytu, raptowne ochoty na seks, nagłe zmiany nastroju……. I funkcjonuj z tym, człowieku! I nie zapomnij, że rano trzeba wstać z łóżka! Nie wspominając o „datelinach”, zebraniu w przedszkolu, odebraniu garnituru męża z pralni, kupieniu leków dla mamy czy taty. Czytaj dalej „kobieta-Polka w kajdanach mężczyzny”
– Chomik, a nie myślałaś o pracy w korpo?-słodko pyta się mnie Moja N. Pewnie, że myślałam. Miałam już nawet taki etap w swoim życiu, kiedy rozpatrywałam pójście na róg pod jedną z najładniejszych i najbardziej klimatycznych latarni w mieście 😉 A tak na serio. Czy ja się na korpo nadaję? Nie noszę czarnych szpilek z czerwoną podeszwą ( nie noszę szpilek z jakąkolwiek podeszwą z racji wiadomych i lęku wysokości 😛 ), mój biust nie ma rozmiaru D, Czytaj dalej „Chomikowa do korpo?”
Idziesz wieczorem ulicą. Albo stoisz na przystanku autobusowym. Albo w lesie. Mieszkaniu. Gdziekolwiek. Miejsce jest bez znaczenia ;P Jesteś tylko ty i ta jedna osoba. Zerkasz spod oka na tę osobę i… przeczucie mówi ci, że coś jest nie tak… Wyraz twarzy, spojrzenie, ułożenie ust. Coś ci mówi, że lepiej trzymać się od tego człowieka z daleka. Właśnie. Tacy ludzie mnie uwielbiają… 🙂 Czytaj dalej „taki dziwny… podejrzany”
Czytaliście na fb rozmowę, jaką zafundowała mi Moja N.zaraz po moim powrocie do kraju? Właśnie. -Chomik! Teraz to już musisz sobie znaleźć jakiegoś faceta! Chcę iść na twój ślub! Wesele! Może spróbujesz znaleźć sobie kogoś przez biuro matrymonialne? Wiesz, to w sumie modne teraz. Poza tm jest taki nowy portal randkowy „zaadoptuj faceta”… -Nie jest nowy. Zaraz po rozstaniu z Ekshibicjonistą (a to było dobre 6 lat temu) zajrzałam na ten portal i właśnie on już tam był. Czytaj dalej „ale czy ty jesteś, Chomik szczęśliwa?”
Chłonę ostatnie dni na Rodos, jak tylko czas mi na to pozwala. Mam trochę więcej wolnego, więc każdą godzinę poza pracą spędzam na objeżdżaniu wyspy. To niesamowite ile pięknych zakamarków jeszcze skrywała przede mną 🙂 Wszystkie opiszę już na spokojnie w Polsce. Nie omieszkam zamieścić sporo pięknych zdjęć 😉 W związku z moim wylotem, wszyscy chcemy spędzać wspólnie ostatnie dni pobytu na wyspie. Na jednej z takich imprez, poznałam bardzo fajnego faceta. To znajomy, który przyleciał w odwiedziny z innymi przyjaciółmi Sąsiada Przyjaciółki. Czytaj dalej „niesamowity wieczór i ostatnie zwiedzanie”
Magiczny pobyt na wyspie Rodos powoli dobiega końca. Spełniłam kolejne marzenie-zobaczyłam wyspę, która od wielu lat chodziła mi po głowie. Miałam to szczęście mieszkać tu przez pół roku i miałam jeszcze więcej szczęścia, ponieważ mieszkałam (nadal mieszkam 😉 ) zaraz przy Lindos– najpiękniejszym ( i niestety najdroższym…) miejscu na Rodos 🙂 Pomimo tego, że wyspa nie jest duża, nadal odkrywam na niej przecudne miejsca, tawerny i zabytki. Nie wiem, jak ktoś po tygodniowym pobycie może powiedzieć, że poznał to miejsce. Sama nie spodziewałam się tutaj tylu miejsc, w których zakocham się bez pamięci, no ale ja jestem miłośniczką antycznych zabytków i krajobrazów. Jeśli ktoś oczekuje piaszczystych plaż, imprez i leżenia plackiem na basenie, to niech lepiej wybierze się na Jamajkę lub… do Bułgarii 😛 Czytaj dalej „ostatnie chwile na wyspie Rodos”
Uznałam, że nie zniosę kolejnego wieczora, który nic nie wnosi w moje życie i podjęłam desperacją decyzję o udaniu się na randkę z Muziną Mousa. A może jednak czymś mnie ten wieczór zaskoczy, nie tylko pierwszą od maja burzą. Może trochę się pośmieję, może jednak MIŁO SPĘDZĘ CZAS. Muzina zabrał mnie do jakiejś knajpy i zamówił nam po piwie. Na początku mało mówi, generalnie odbiera telefony. Od mamy i od babci. Po którejś z kolei rozmowie, w końcu przysiada się do mnie do stolika. -Chomikowa… I rili like you. Rili, Chomikowa. Rili. Fajnie, że rili a nie, że nie not rili 😉 Uśmiecham się pod nosem i pytam ile lat już mieszka na wyspie. Czytaj dalej „rili too much randka z Muziną”
O Rozsądnym już wspominałam nie jeden raz, http://niecodzienne-notatki.blog.pl/2016/03/13/taki-idealny-w-sam-raz-dla-chomikowej/ . Rozsądny jest facetem dla mnie idealnym, tylko, że… tylko że sama nie wiem co. Z Moją N. ustaliłam, że nie czuję się przy nim swobodnie. To raz a dwa chemii brak. Niech to szlag. Chemia jest wszędzie. Nawet w jabłkach i marchewkach a tu jej raptem BRAK. Złośliwość losu. Rozsądny w Londynie znalazł sobie dziewczynę. Polkę oczywiście. Pisał mi o niej, opowiadał o miłości i czasem prosił o przetłumaczenie na język polski kilku zdań, które gdzieś jej pisał na karteczkach. Uśmiechałam się na myśl o ich ładnej miłości i kibicowałam, pomimo tego, że z tego co wiem, to dziewczyna miała (i ma nadal) męża. Przy okazji poziom wyrzutów sumienia z powodu nieodwzajemnionego uczucia, zmniejszył się do poziomu akceptowanego przez mój mózg 😛 Czytaj dalej „ci mężczyźni…”
This website uses cookies to improve your experience. We'll assume you're ok with this, but you can opt-out if you wish.AcceptRead More
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.