brak weny…

źródło:pixabay.com

Powinnam stworzyć jakiś wpis. Powinnam wyśmiać wszelkie randki, na które zdarza mi się jeszcze chodzić; poużalać się na pracę, której mam ostatnio po kokardkę; otulić literami tę jesień jak otula się kochankę w miłosnym dotyku.Ale nie mam weny.
Wracam do domu z pracy zmęczona i z poczuciem zwycięstwa, że znów dałam radę. Siadam na łóżku z głową pełną szamotających się słów z całego dnia i czuję, że… nic nie czuję.
Randka z kolejnym idiotą nie doprowadza mnie do szału, ani do łez ani do śmiechu. Zablokuj numer wybieram już z automatu.
Kupuję piękną sukienkę, eleganckie buty, robię dobry makijaż. Tak po prostu jest.
Tu nie ma co opisywać.
Może w dupie mi się poprzewracało..?

Mijają dni.
Tygodnie.
Miesiące.
Lata…
Może wróci sens, może wróci namiętność. Może wrócą bezsenne noce.

2 odpowiedzi na “brak weny…”

  1. Hej, zastanawia mnie jak Ty to robisz że ciągle trafiasz na debili itp. Statystyka powinna zadziałać i któryś z kolei musi być normalny. Może jakiś algorytm masz co do facetów i takich przyciągasz ? 😀
    Hmmm, a tak po ludzku to współczuję. Trzymaj się ! 🙂

    1. Hahaha. Trafiają się normalni, ale po co normalnego opisywać lub go tutaj przedstawiać? 😉 A uprzedzając Twoje pytanie-nie każdy normalny uważa mnie na normalną lub interesującą 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.