chcę być piękna, czyli poszłam na zakupy

źródło:giphy.com

Poszłam na zakupy. Przecież coś tam schudłam, więc może kupię sobie ciucha, w którym będę się czuć w końcu atrakcyjnie i kobieco. Coś, co podkreśli moje atuty i ukryje niedoskonałości. Coś w czym świat stanie przede mną otworem.

Pomyślał naiwnie Chomik, jak zwykle przed pójściem do sklepu po cokolwiek do ubrania.

Ciekawe tylko jakim otworem… Czytaj dalej chcę być piękna, czyli poszłam na zakupy

z życia wzięte historie

źródło:pixabay.com

Z życia wzięte:

Wchodzę do gabinetu swojej kosmetyczki. Nie mam ochoty na rozmowy. Chcę tylko nałożyć coś na twarz, co sprawi, że będę wyglądać lepiej, niż się czuję. Ona potrafi sprawić cuda. Jeśli do tej pory nie mam zmarszczek pod oczami ani mimicznych (!), to znaczy, że ktoś jakieś cuda potrafi sprawiać. I ona do tych cudotwórczyń należy.
Otwieram drzwi do gabinetu, w którym za sporo pieniądze mam poczuć się lepiej. W przejściu mijam zadbaną kobietę. Ma lekki uśmiech na twarzy, ale widzę, że ma mocno zaczerwienione oczy i unika wzroku obcej osoby. Nie da się ukryć, że były łzy. Czytaj dalej z życia wzięte historie

Czarnogóra szybki urlop :)

źródło: własne Wyspa Gospa od Skrpjela

 Miało być Rodos. Wszystko rozplanowałam. Gdzie nocleg, kiedy auto, co zwiedzamy i kiedy LEŻĘ na plaży.

Nie udało się.

Kalkulacje finansowe, oferty biur podróży, loty obcykane z góry do dołu i raptem jak gdyby nigdy nic pojawiła się oferta Czarnogóry. Idealna na ten urlop. Po 15 minutach bezplanu byłam właścicielką biletów lotniczych oraz vouchera do hotelu.

Stało się. No Czarnogóra. Czytaj dalej Czarnogóra szybki urlop 🙂

życie z Instagrama-mu?

Prawie wszyscy mają teraz konto na Insta. Już nawet nie fb (bo tam trzeba coś od czasu do czasu przeczytać), tylko teraz tylko Insta. Jedzenie musi być Insta, pościel musi być Insta, torba Insta, ogród Insta. Ba! Nawet klozet musi być teraz Insta.

Insta. Nie „z Instagramu”, bo odmiana tego wyrazu stwarza już problem. Ale INSTAGRAMOWALNE. Wszystko musi być teraz instagramowalne. Salony fryzjerskie, restauracje (koniecznie z pięknymi elementami decoru no i oczywiście JEDZENIA). Hotele podobno teraz też się wybiera pod kątem jego atrakcyjności w robieniu selfie. W sieci można znaleźć rankingi dotyczące miejsc z wysokim poziomem atrakcyjności na Instagramie. Czy jak gdzieś jechać na urlop, to tylko tam, gdzie można zrobić fotę glamour? Biedna nasza Polska cała… A może nawet to i lepiej, bo nikt nikomu pod efekciarskim domem nie robi setek tysięcy selfie. Ja bym zwariowała. Po kilku latach zaczęłabym strzelać. I pewnie każdy sąd by mnie uniewinnił 😛
W sieci można też znaleźć porady jak to zrobić, aby jakieś wnętrze było fotogeniczne i idealnie nadawało się na Insta. Podobno musi mieć intrygującą tapetę, motywujący cytat i zawierać elementy wyposażenia w odpowiednich kolorach. A na ławie (DREWNIANEJ!) obowiązkowo musi stać bukiet róż i butelka z szampanem.
Nietanim of course.
Bo życie na Insta tanie NIE JEST.
Skoro coś jest efektowne, atrakcyjne i ładniusie to na pewno tanie nie jest. Kto prowadzi te konta na Instagramie się pytam? Chyba wynudzone żony milionerów lub ich dzieci. Przykre jest, że to niestety oni dyktują trendy. Bo przecież mało kogo na takie życie z kawusią w ręku, płaskim brzuchem i skórzaną kierownicą na której widnieje ręka z ekstra-modnym zegarkiem stać.
Dlatego ja konta na INSTA posiadać nie zamierzam. Nie dość, że nie mam na to czasu, to na pewno nie mam na to PIENIĘDZY 😀 Mam kilka koleżanek, które uwielbiają wrzucać zdjęcia (robione oczywiście przez nieszczęśliwych mężów/partnerów) na Instagram. Ile one się NAKOMBINUJĄ! Ile ujęć wykonają! Ile min nastrzelają! Zastanawiam się jak wyglądają ich domy, skoro tyle czasu poświęcają na to, aby być piękną i wzbudzać zachwyt. Bo o to przecież chodzi- o wzbudzanie zachwytu.
Ile ci ludzie muszą mieć kompleksów…
Dlatego ja Insta mieć nie będę. Ani nie jestem bogata, ani nie mam czasu, ani chęci, ani mega- kompleksów 😉

Amen 😉


wpis o narzekaniu

źródło:pixabay.com

Nie lubię narzekać bezcelowo. Czyli tak, że nic nie robię, aby rozwiązać problem i już nie narzekać. Ale tym razem nie wiem co mam zrobić z moim zmęczeniem 🙁 Tylko niech mi nikt nie mówi, że skoro nie mam dzieci, to nie wiem co to jest zmęczenie! Jak się rozpoczyna pracę o 6.00 rano, to się WIE co to jest zmęczenie. Bezdyskusyjnie!

Czytaj dalej

na Święta Wielkanocne :)

źródło:własne

Znów to zrobiłam! Brawo JA! Umyłam WSZYSTKIE okna i URATOWAŁAM ŚWIĘTA 🙂 Nie musicie mi dziękować 😉

Poza tym jestem w czarnej d*** Nawet nie chcę wspominać o tym jakie mam szczęście, że jest Rodzicielka, bo inaczej przy stole usiadłabym przy białej kiełbasie, żonkilach i stroiku świątecznym… Ale z UMYTYMI OKNAMI 😀

Kochani… W najbliższych dniach zapowiadają piękną pogodę praktycznie w całym kraju, więc życzę Wam, abyście ruszyli ze swoimi najbliższymi tyłkami i pomaszerowali, gdzie się da 🙂 Korzystajcie z wolnych dni i cieszcie się obecnością swoich najbliższych. I co najważniejsze- bądźcie z nimi 🙂

Zdrowia, miłości i SPOKOJU!

Życzę Wam ja- Chomikowa 🙂
Ściskam Was mocno 🙂

byłam nauczycielką. Uciekłam

źródło:pixabay.com

Tak- BYŁAM nauczycielką. Po prawie 4 latach walki (bo inaczej tej pracy nie można nazwać jeśli nie walką) z dorosłymi, systemem, biedą, agresją, niesprawiedliwością UCIEKŁAM.
Porzuciłam wolne ferie, wolne wakacje, 20 godzin dydaktycznych na rzecz pracy po 8h a często nawet po 9-10h, 26-dniowego urlopu, spokojniejszej głowy i zdecydowanie lepszych ZAROBKÓW. Jedyne, czego było mi żal to DZIECI. Dzieci to naprawdę fajne istoty. Chłoną WSZYSTKO, co jest dookoła nich. Wystarczy powiedzieć im jedno zdanie dwa razy a one będą je powtarzać. Wystarczy powiedzieć, że ktoś, kto ma ciemną karnację skóry jest takim samym człowiekiem, jak my a one będą go akceptować. Wystarczy im powiedzieć, że praca górnika czy lekarza to bardzo ciężka praca i bardzo odpowiedzialna a one będą ten zawód respektować. Wystarczy im powiedzieć, że czytanie książek rozwija inteligencję a one będą do tych książek zaglądać. Wystarczy im powiedzieć, że nauczyciele to darmozjady a one będą to im powtarzać…………………….

Czytaj dalej byłam nauczycielką. Uciekłam