Generalnie ludzie układają sobie życie przed 30-stką. Poznają „drugą połówkę” na studiach lub imprezach studenckich. Wynajmują razem mieszkanie lub pokój, biorą kredyt potem ślub, kupują mieszkanie i rodzą im się dzieci. Idealna kolej rzeczy. Czytaj dalej „singiel po 30-stce”
Przez 15 lat mieszkałam z dziadkami w bloku. Bloku zbudowanym w latach 60-tych. Typowa „wielka płyta”. Mój pokój miał jakieś 8m². Byłam dzieckiem, więc wydawał mi się wystarczający. Tak samo jak pokój dzienny, który ma jakieś 15m² wydawał mi się dużym pokojem.
Dzisiaj w „moim” pokoju jest sypialnia babci. Jest tam łóżko, komoda i wózek inwalidzki. I nie ma się gdzie ruszyć. Nie jestem w stanie w tym pokoju wykonać żadnego ruchu oprócz zaprowadzenia babci za rękę do łóżka. Robiąc niezaplanowany krok w którąkolwiek stronę, funduję sobie siniaka na udzie, kolanie lub ewentualnie biodrze. Przejście z pokoju do pokoju jest również dla mnie pewnym akrobatycznym wyzwaniem. Zawsze muszę pamiętać, żeby odpowiednio się wygiąć przechodząc z pokoju dziennego do przedpokoju. Drzwi nie mają wystarczająco dużo przestrzeni, aby otworzyć się na oścież, więc z ościeżnicą tworzą kąt mniej więcej 60º. Tak było od zawsze. Dziadkowie nigdy nie czuli potrzeby dokonywania jakichkolwiek zmian w mieszkaniu. Tak samo zresztą jak nie czuli wielu innych potrzeb jak np.używania talerzy czy żelazka, ale to inny temat. Wracając do drzwi miedzy pokojem a przedpokojem. Tam z reguły funduję sobie siniaka na ramieniu a raz nawet na czole 🙂 Czytaj dalej „uroki mieszkania w bloku”
Tyle lat spędzam wakacje za granicą, że już tak naprawdę zapomniałam z ilu i z jakich powodów za wszelką cenę wyjeżdżałam poza Polskę 😉 o tych wszystkich powodach przypominam sobie od kilku tygodni 😀 Czytaj dalej „polskie wakacje”
W samym środku lockdown’u babcia wyłożyła się w swoim mieszkaniu i ze złamanym biodrem wylądowała w szpitalu. Jeśli ktoś miał „przyjemność” doświadczyć szpitalnego łóżka w okresie pandemii, to na pewno wyrobił sobie zdanie na temat służby zdrowia. O tym, że przeszła mały zawał już na szpitalnym łóżku dowiedziałyśmy się tylko dzięki „ciężkim” znajomościom. Babcia podczas pobytu w szpitalu „zapomniała” jak się odbiera komórkę, więc nie miałyśmy z nią nawet telefonicznego kontaktu. Ciężko w takich sytuacjach funkcjonować bez większych „znajomości”, zachować zdrowy rozsądek i generalnie nie zwariować… Czytaj dalej „opieka nad babcią i geny”
Mam to w genach. Po mamusi znaczy się. Przyciągam dziwne postacie. Albo w moim mieście jest po prostu nadwyżka dziwnych postaci. Nie… To nie to. Oni mnie znajdują z każdego zakątka tego kraju. Aż się ciśnie… że Polska to kraj dziwnych ludzi 😉
Biorąc pod uwagę przewidywania wirusologów i wszelkich innych specjalistów, jesteśmy mniej więcej w połowie całej pandemii. Jeśli druga fala epidemii ma się pojawić na przełomie jesieni i zimy, to to co jest u nas teraz (a w Polsce jesteśmy ciągle na poziomie 30-400 zachorowań na dobę), to PIKUŚ. A ja już teraz chodzę wkurw*** :/ Czytaj dalej „zamaskowana(?) pandemia”
Każdy z nas jest inny. Mamy różne charaktery, różne kolory włosów, różną budowę ciała, różne poglądy i różny kolor skóry. Ale tak naprawdę jesteśmy bardzo do siebie podobni. Na poziomie DNA jesteśmy wszyscy jesteśmy niemal tacy sami- i zarazem każdy z nas jest niepowtarzalny. Niepowtarzalny. To piękne słowo. Czytaj dalej „ciągle ta nienawiść…”
Cholerna pandemia, cholerne życie i cholerny świat… Całe to zamieszanie z wirusem zamknęło cały świat łącznie z fryzjerami i kosmetyczkami. Ja chcąc nie chcąc zamknęłam się w domu, w swoim małym niewymarzonym świecie. Tę, która szlag trafia przy cotygodniowym malowaniu paznokci i obsługiwaniu cążek do skórek; tę, która nie ogarnia samodzielnego wykonania warkocza na włosach nie wspominając o samodzielnym farbowaniu włosów; tę, której codzienny makijaż wykonywany o 5 rano przyprawia nie tylko o ból głowy, ale też o rozwój słownictwa w zakresie tego powszechnie uważanego za niecenzuralne zmuszono do wzięcia sprawy w zakresie swojej urody (wątpliwej, ale jednak…) s swoje ręce… Czytaj dalej „będę piękna!”
Pandemia mnie wykończy. Ciągle tylko urlop i urlop. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tyle czasu mogłam wstawać później, niż w nocy 😉 Podczas izolacji społecznej najlepszym sposobem na przetrwanie uznałam, że będzie dalszy ciąg remontu. Kiedy, jak nie teraz? Tym bardziej, że jest jeszcze sporo do ogarnięcia… Dzrwi do łazienki nie zamierzałam dotykać. Byłam nimi przerażona, bo mają dobre 30 lat, są drewniane i były pokryte dwiema warstwami farb z czego ta wierzchnia to był ciemny brąz. A drzwi miały stać się… BIAŁE. Na samą myśl tego, co mnie z nimi czeka aż mi się nóżki i rączki wykręcały (to oznaka ogromnej niechęci jeszcze z okresu dzieciństwa, kiedy Rodzicielka z Dziadkiem usilnie próbowali mnie nauczyć czytać 😉 ), bo wcale nie zamierzałam się do nich dotykać. Jak to brzmi słynne powiedzenie „rusz gów*** a będzie śmierdzieć” Czytaj dalej „robię sobie dalej remont”
Mam ewidentnie dość słuchania o RODZINIE. Rzeczownik odmieniany przez wszystkie przypadki w TV. Może awersję mam dlatego, bo sama takowej nie posiadam, a może po prostu gdzieś już mi się ulało. Robienie z rodziny świętości wszelakiej szczególnie w przypadku, gdy Prezes Najwyższy Jaśniepań Pieprznięty Na Łeb Walnięty takowej nie posiada, jest niezaprzeczalnym i jawnym przykładem dwulicowości. Czytaj dalej „te wszystkie rodziny”
This website uses cookies to improve your experience. We'll assume you're ok with this, but you can opt-out if you wish.AcceptRead More
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.