o rozmowach internetowych

źródło: www.natemat.pl
źródło: www.natemat.pl

Żeby nie było nudno, oraz żebym już nie musiała opróżniać barka Rodzicielki, panów z randek internetowych zaczęłam staranniej badać. Bez wcześniejszej rozmowy przez telefon lub choćby rozmowy na gg NIGDZIE nie idę.
Piszą do mnie różne postacie… Ciekawe bardzo… Zabawne jest też to, że napisał do mnie facet, z który byłam na randce dobre 5-6 lat temu 😀  Oj, zapamiętałam pana, zapamiętałam… Ale najwidoczniej jednak za mało JA się wyryłam w jego psychice, że mnie nie kojarzył i znów bzdurnie do mnie napisał… Oj! Zapomniałabym! Był też taki facet (nie chcę nikogo urazić, ale jak na pierwszy rzut a ewidentny gej…), który UWAGA! Projektuje buty (leżę na biurku jak długa :-D) i który chętnie zabierze mnie na wesele jego kolegi, ale muszę założyć buty jego projektu… 😀 Jeśli on się mnie głupio pyta, to czemu ja miałabym zadawać rozsądne pytania? Pytam się więc, czy mi w takim razie zapłaci za ten modelling i za całe towarzystwo 😛 Nie odpisał 😀 Chyba z rozpaczy wyleję morze łez 😛
Tak czy siak, wśród tych wszystkich dziwnych wiadomości pojawia się jak jedna w miarę normalna. Facet ma dość miłą twarz, potrafi sklecić zdania, więc daję mu szansę i przeciągam naszą korespondencję na kilka dni, żeby dobrze człowieka wybadać, bo kolejnej nieudanej randki mogę nie znieść a poza tym zapasy z barku Rodzicielki się kurczą 😉
Pan Potencjalny przeszedł przez szereg testów psychologicznych zbudowanych przez Chomikową i w końcu próbujemy umówić się na spotkanie. Po wymianie kilku maili otrzymuję kolejną wiadomość: „Mam nadzieję, że mogę liczyć na to, że będziemy tego wieczoru bardzo niegrzeczni?”
Nie wiem, może coś sobie wmawiam…? Muszę się upewnić: „Czy ja dobrze rozumiem…?” Odpisuje bardzo szybko: „Nie wiem co rozumiesz, ale podobasz mi się i chciałabym coś mieć z tego spotkania.”
Taaaak… Ja też czuję, że chciałabym z  tego wszystkiego coś mieć. Najlepiej święty spokój.
Wściekłam się. Ale jeszcze nie tak, żeby czymkolwiek rzucać oprócz przekleństwami. Mam dość. Wyłączam komputer. Do końca dnia jedynie sięgam do bloga w telefonie.
Do kolejnego dnia złość mi przeszła, ale pozostał jakiś lęk i niechęć… Boję się patrzeć w skrzynkę odbiorczą i na to, co mogę w niej zastać… O dziwo! Znajduję tam wiadomość od całkiem przyzwoitego faceta. Michał. Zasłużył na podanie swojego imienia jak mało kto. Chłopak nie chce marnować czasu na pisanie maili, więc proponuje albo rozmowę telefoniczną albo choćby gg. Telefonu od razu ode mnie nie dostanie, więc umawiamy się na gg na godzinę 21.00. Popołudniami pracuję, więc bardzo się spieszę do domu, żeby się nie spóźnić. Uważam, że najważniejszy w życiu jest szacunek dla drugiej osoby, szacunek dla czasu jaki  mi poświęca. Dobiegam do komputera punktualnie na 21.00. Nie odpisuje. Czekam 20 minut. Wystarczy.
Następnego dnia dostaję wiadomość, że miał trening i nie mógł być na 21.00. Świetnie. No gościu, masz pierwszego sporego minusa, bo nie sądzę, abyś o treningu dowiedział się w ostatniej chwili…
Potencjalny: Wydajesz się być bardzo zdecydowana, masz taki charakter?
Chomikowa: Tak, wiem czego chcę od życia i szkoda mi czasu na jego marnowanie. Nie wiedziałeś o treningu wcześniej? Umawialiśmy się na 21.00.
Potencjalny: Więc zdecydowałaś się znaleźć facet. Długo szukasz? Jesteś wybredna?
Oczywiście unika tematu wystawienia mnie do wiatru. Jakie to odważne, jakie to męskie…
Chomikowa: Długo, to bardzo nieokreślony czas. Jak dla mnie wystarczająco. Wybredna…? Po prostu wiem, czego oczekuję. A Ty?
Potencjalny: Ja też zdecydowanie szukam dziewczyny. Oczekuję, że będziemy się dobrze rozumieć i miło spędzać czas.
Później rozmowa dotyka pracy zawodowej. Opowiada mi o swojej pracy, w której udziela kredytów i ma świetną zabawę z tego jak przedsiębiorstwa łapią się na niektóre haczyki. Taki mężczyzna z poczuciem sprawiedliwości, punktualny, uczciwy… Same cnoty! Ideał! Ale to nie wszystko!
Potencjalny: Masz imię wpisane w gg jak gwiazda filmów erotycznych, wiesz?
Dobra, szczerze! Osoby, z którymi miałam przyjemność wymienić się jakąkolwiek korespondencją mailową wiedzą, że podpisuję się jako Kxxx. Tak samo jak w gg… CZY TO MOŻE PRZYWODZIĆ NA MYŚL SKOJARZENIA EROTYCZNE?! Bo może ja już myślę jak zakonnica, hm? Może naprawdę jestem już tak spaczona przez rok bycia kobietą samotną, że myślenie mam iście chrześcijańskie i absolutnie nie kojarzące się z seksem? A w sumie powinno być całkiem odwrotne 😛 Ale coś zaczęłam odchodzić od tematu rozmowy na gg  warto opisać resztę, WARTO!
Chomikowa: To rozumiem, że skoro na myśli masz same przyjemności, to masz ochotę poruszyć dalej temat?
Potencjalny: Czemu się boczysz? Mam nadziej, że lubisz tę sferę kontaktów damsko-męskich?
I szlag mnie trafia. Ja już przez to przechodziłam całkiem niedawno i myślałam, że mnie ten absurd ominie, ale jak widać NIEKONIECZNIE.
Chomikowa: A może porozmawiamy o tym, jakie tematy powinno się poruszać z obcymi ludźmi a jakie nie?
Potencjalny: Boisz się tego tematu?
Chomikowa: Nie, nie boję się. Mogę o tym rozmawiać godzinami, tak samo jak godzinami mogę uprawiać seks ale to nie znaczy, że z obcym dla mnie człowiekiem mam o tym rozmawiać. Jeśli chcesz ze mnie zrobić zabawkę erotyczną i tylko po to do mnie piszesz, to źle trafiłeś. Przykro mi.
Potencjalny: Ale co masz na myśli pisząc „zabawka erotyczna”?
Idiota. Doprawdy.
Sama nie wiem czemu nadal kontynuuję rozmowę… Zapewne z wrodzonego masochizmu.
Chomikowa: Mam na myśli to, że nie szukam nikogo tylko do łóżka. Jeśli mam cokolwiek stworzyć, to będzie to normalny związek a nie coś, co jest oparte na seksie.
Potencjalny: Ale jak Ty chcesz tworzyć cokolwiek nie na seksie? To na czym chcesz budować związek? Przecież związku nie można zbudować na niczym innym jak nie na seksie.
No proszę, człowiek uczy się przez całe życie. Ileż to się można dowiedzieć nowych rzeczy będąc zalogowanym na portalu internetowym….
Chomikowa: Na zaufaniu? Poczuciu bezpieczeństwa? Wspólnych tematach? Fascynacji? Chyba na tym buduje się związek, ale widzę że się mylę, tak?
Potencjalny: Wiesz… takie rzeczy to ja mam z kumplami. Związek opiera się na atrakcyjności fizycznej.
Chomikowa: Czyli rozumiem, że na pierwszej randce spotykasz kobietę- fajna laska-
zgrabna, uśmiechnięta. Może za dużo z nią nie pogadasz, ale przecież jest
atrakcyjna, więc laskę ciągniesz do łóżka, bo przecież jest atrakcyjna.
Potencjalny: Wiesz, muszę mieć o czym pogadać z dziewczyną, ale atrakcyjność fizyczna jest najważniejsza. Nie będę się spotykał z brzydulą. A seks to biologia. Na nim opiera się całe życie.
Słuchajcie… żeby gość jeszcze był jakimś ciachem, za którym z cieknącą śliną oglądają się słodkie blondyneczki, ale NIE! Toto zwykłe takie! Nic specjalnego! Taka sierota boska!
Chomikowa: Napisałeś, że seks to biologia. Generalnie całe życie uważałam, że seks to najcudowniejszy dodatek do uczucia, ale jak widać wszyscy sprowadzają mnie na ziemię.
Potencjalny: To dobre przeświadczenie. Pozwala ci czuć się dobrze, prawda?
 I tu zostałam doprowadzona do ostateczności… Zasłużyłeś sobie, facet na wpis na bloga. Będziesz tam widniał po wsze czasy.
Chomikowa!: Ah! Jak to cudnie, że mogę tutaj z tobą pisać! Ja dobrze, że cię poznałam! Czy ty wiesz na ile spraw ty mi oczy otworzyłeś? Ja nawet nie wiem czy ja ci się kiedykolwiek odwdzięczę!
Potencjalny: Bo oboje na coś liczymy, prawda? Cieszę się! Mam nadzieję że nie uważasz mnie za prostaka? Skądże… gdzieżby!
Bo ja lubię rozmawiać, lubię mieć kogoś, z kim napiję się kawy, ale szukam atrakcyjnej kobiety i dlatego napisałem do ciebie. Chciałbym uniknąć oglądania się na ulicy za innymi dziewczynami a przy tobie nie będę musiał.

Prostak. Idiota. Cham. Kompletnie bezwartościowy typ. Czekaj ty!
Chomikowa: Cudnie! Ty wiesz jaka ja się teraz czuję dowartościowana? Aż dziw bierze, że taki mężczyzna chciał do mnie napisać i chciałby się ze mną pokazać na ulicy! Nie usnę Michaś, wiesz?
Potencjalny: Jesteś ładna i bardzo wysoka, dlatego mam pewność, że nie będę się przy tobie oglądał za innymi. Dlatego napisałem właśnie do ciebie.
Chomikowa: W naszym mieście jest masa ładniejszych ode mnie, więc mogę dać sobie wszystko poucinać, że będziesz się za innymi oglądał.
Potencjalny: Pozwól, że ja ocenię, czy są ładniejsze od ciebie.
WYSTARCZY!
Chomikowa: Nie, ja już na nic nie pozwolę. Nie widzę dla nas jakiejkolwiek przyszłości. Mam nadzieję, że nie natknę się na ciebie nawet w kolejce po mięso. A w przyszłości życzę ci, aby żadna kobieta która będzie z tobą w mieście, nie obejrzała się za żadnym innym przystojniejszym facetem. Bo są ich setki. Dobranoc.

I znów poszłam po wino.  Tak dalej być już po prostu nie może. Przede mną ostatnia randka. Wystarczy. Decyzja podjęta.
Bo przecież ja skończę na ODWYKU!

 

73 odpowiedzi do “o rozmowach internetowych”

  1. ja Cię nie chcę martwić, ale toż to czas na wódkę, a nie na wino -należy odkazić się od insektów w sposób zdecydowany i skuteczny :DDDDDDDD

    hahahaha, a swoją drogą to albo masz moc przyciągania takich elementów 😀 :P, albo, ku czemu skłaniam się zdecydowanie bardziej:, świat jednak składa się w większej części z pustaków….

  2. Chomiczku,no jakbym widziała siebie kiedyś. Na pocieszenie powiem Ci że nigdy nie byłam na randce z internetu ale nie musiałam, poznani w realu też tak mieli! Ja w pewnym momencie chodziłam na te wszystkie randki i zasmiewalam się do łez, bo cóż było robić… nawet dałam się swatać, co wtedy uważałam za wyższy poziom desperacji 🙂 ale efektem tego swatania jest mój mąż, więc było warto. Jak się poznaliśmy to bardzo mnie pocieszył twierdząc, że on przeżywał to samo! Tak, normalni faceci też łatwo nie mają! A że rozsądnych mało to trochę trwa zanim się znajdzie. Niestety 🙁 Pozdrawiam Cię serdecznie!

    1. Mówisz, że męża masz ze swatania??? Aż dziw bierze,że się udało 😉
      Wiesz…niektórzy faceci mówią,że tak samo trudno trafić na normalną kobietę. Ludzi to gnie… Pozdrawiam!

  3. no no pojechał ten Michał w po pełnej bandzie i dokładnie należał się ten wpis czemu to kur*** faceci traktują nas kobiety jak zabawki a my potem mamy cierpieć. Chomiczku ty sobie zrób zapas tego wina na poważnie a jak nie wino to naprawde na wódkę się przeżuć( tylko z umiarem) bo jak nie urok to sraczka eh ci faceci ciągle myślą o jednym ale żeby porozmawiać o konkretnych rzeczach np o tym jakie ma pasje w życiu to już nie łaska .. sukinsyn jeden bezczelny. O seksie to ja mogę porozawiać np z inną kobietą bądz ze swoim przyjacielem Gejem a nie z facetem którego nigdy wcześniej nie widziałam masakra jakaś. A teraz do Panow komentujacych może poswatamy chomikową z którymś z was tylko z takim który nie będzie myślał ch*** a głową 🙂 Całuje serdecznie i ściskam chomiczku :*

    1. Nie gniewaj się,że coś tam Ci wygwiazdkałam 😉 ale nie wiem czy ktoś poniżej 18stki tego nie czyta 😉
      Martuś,ja już się poddałam 😉 daję sobie ostatnią szansę i zajmuję się życiem 😉
      Ściskam! 🙂

      1. Ale jaki konkurs? Na przyszłego męża? 😀 W sumie jest to myśl… Ale że jak? Tutaj mam powstawiać ich zdjęcia z krótkim opisem a Wy będziecie głosować? 😛

        1. Tylko koniecznie konkurs w formule reality show. To jest teraz w modzie. Miliony telewidzów będą śledzić co tydzień Twoje walki z potencjalnymi kandydatami 😉 .

  4. Wypije za Ciebie Chomikowa. Tym razem nie kawe i nie zagryze ciachem.
    Ciezko mi oceniac, czy portale randkowe to dobre miejsce, by szukac drugiej polowy. A na pewno jest to najtrudniejsze miejsce, bo ma sie wrazenie, ze cala „smietanka” idiotow pod chmurka pseudointeligentow czai sie wlasnie tam, probujac na sile miedzy wierszami wcisnac slowo „seks”…
    Dlatego nie wiem,czy to miejsce dla Ciebie;)

    1. Też już wypiłam za to wszystko, żeby móc spojrzeć na to nie tyle trzeźwym okiem, co „innym” 😉 Byłam wczoraj na mieście. Każdy facet, który odważył się do mnie podejść był właśnie typem pseudointeligenta. Dokładnie tacy do mnie piszą na portalu. Ale wiesz co Klaudia? Mnie koleżanka powiedziała, że ja coś mam w sobie takiego, że przyciągam albo panów „nieszczęścia” albo panów z obrączką. I coś w tym naprawdę jest…

      1. Oj tam, oj tam. A ja mam branie u panów 50+ i przedsiębiorców pogrzebowych. I co Ty na to? Przebijesz mnie? 🙂 Początkowo myślałam, że to przez wygląd, że staro wyglądam, może jakoś tak nieświeżo, czy coś… 🙂 A potem mnie oświeciło, że to po prostu grupa, z którą mam najczęściej zawodowo do czynienia, poza tym moja piesza trasa do pracy jest obok kilku zakładów pogrzebowych. Ot i cała filozofia. Wyrywają Cię żonaci i chodzące nieszczęścia, bo takich spotykasz. Spotkasz normalnego, to Cię wyrwie ktoś normalny:) Nie szukaj drugiego dna, tam gdzie go nie ma…

        1. Panowie z usług pogrzebowych??? Leżę! 😀
          Ja wiem dlaczego tylko nieszczęścia do mnie przyłażą-ja wyglądam na bardzo niedostępną. Do tego wyraziste
          okulary,więc trzeba mieć odwagę zaatakować 😉 a kto ma dużo odwagi? Tylko głupcy 😉

          1. Chomikowa, może po prostu uśmiechaj się do tych facetów, którzy Ci się podobają, żeby dać im sygnał, że nie gryziesz i mogą podejść. Nie chodzi o to, żeby szczerzyć się do każdego, ale np. jeden kolega, w którym kiedyś strasznie się podkochiwałam po latach podczas szczerej rozmowy przyznał, że on się wtedy też się we mnie podkochiwał, ale nie miał odwagi mi tego powiedzieć, bo minę miałam pod tytułem „nie podchodź”. Tymczasem uśmiech do niczego nie zobowiązuje. Jest po prostu sygnałem sympatii do drugiego człowieka i moim zdaniem może zdziałać cuda (wiem bo wypróbowałam). Poza tym nic Cię to nie kosztuje.

            1. Ależ ja się uśmiecham! Ale odwagę, żeby podejść mają tylko żonaci 😉 już mnie mdli od słuchania „gdybym nie miał żony” 😛 Zyto,nie panikujmy. W końcu trafi się normalny,który będzie sam i który zechce ze mnie oglądać o poranku 😉

              1. Hmm… Nie wiem czemu jak przeczytałem tekst „Gdybym nie miał żony”, to w myślach usłyszałem „Skrzypka na dachu”…

  5. Faceci sa serio czesto beznadziejni… szczerze wspolczuje! Kiedys sama przez to samo co Ty przechodzilam. Nie wiem w sumie jak to sie stalo ale moja historia skonczyla sie happy endem:) takze zycze powodzenia iii cierpliwosci 😀

  6. Ja pier… Serio są tacy faceci?? (ok – pytanie retoryczne…)
    Co do Twojego nicku z gg/maila… Nie – nie kojarzy się z porno (ok – xxx… ale chyba nie słyszał na przykład o filmie z V. Dieselem… jego strata… Rammstein na początek… mmm… )…

    Taka luźna uwaga – za niedługo (tak, wiem – masz osiemnastkę z małym hakiem;p) możesz śmiało mówić, że to Twój wiek… Ciekawe, ile osób zrozumie…

  7. Pięknie…
    Zawsze mnie to fascynowało – faktycznie jest aż tyle dziewczyn, które idą do łóżka już na pierwszej randce?
    No coś w tym być musi, skoro aż tylu uznaje to za sensowną taktykę…
    Ehh, zmarnowałem lata młodości 😀

    Niestety Chomikowa… jesteś zbyt nieprzeciętna… wymagasz kogoś nieprzeciętnego, więc statystycznie kilku przeciętnych musi się trafić zanim trafisz na odpowiedniego…
    Ale każde pasmo klęsk i upokorzeń musi się skończyć…
    Zobacz… Polska 2 – 0 Niemcy 😀

    1. Jak zmarnowałeś młodość, to możesz to sobie odbić obecnie… jak widać wiele jest małolat, które rozłożą nogi jak zobaczą grubszy portfel

    2. Całe miasto wczoraj krzyczało o tym zwycięstwie z Niemcami 😀 Ale oni na pewno grali w pełnym składzie…? Czy może było ich na boisku tylko trzech? 😉 Bo to niemożliwe przecież…
      Ale jak sam zauważyłeś, że skoro dzieją się rzeczy niemożliwe, to na mnie też przyjdzie pora (jeśli tylko wina mi starczy 😉 )

      1. Nie umniejszaj nas. Polska mistrzem świata !!! W końcu wygraliśmy z mistrzami świata. Trzeba by teraz petycję do FIFA napisać, żeby nam tytuł przekazali.

  8. Nie… nie wierzę… to chyba jakaś klątwa, fatum czy inna epidemia :D. Ale przynajmniej nie straciłaś czasu (i nerwów) na kolejnej niesamowitej randce ;).
    Pewnie trafi się w końcu taki przedstawiciel męskiego gatunku, który będzie trochę bardziej ogarnięty, ale czy wątroba Ci wytrzyma do tego czasu :D?
    PS A ja aktualnie odpoczywam od skandynawskiego klimatu. Weekend na ziemi podlaskiej, po weekendzie powrót do domu i prawie dwa tygodnie na regenerację sił przed kolejnym wyjazdem :).

  9. To fakt, jak będziesz każdego nieudanego randkowicza topić w kieliszku wina, może się skończyć odwykiem. Bo, jak widać, beznadziejnych facetów ci u nas dostatek. 🙂 Ciekawe, co z tą ostatnią randką… Czekam na relację, ściskając kciuki. Może jednak… 🙂

    1. Pięknie! Moja N. mnie zaprasza na resztki po chrzcinach, Ty na resztki p imprezie 😀 Ale doceniam, że o mnie pamiętacie 😀
      To aż tak mało alko potrzebowaliście?

  10. Przepraszam Chomikowa ale czytając „mądrości” tego Michała sama do siebie się śmiałam jak głupia. Naprawdę tacy faceci chodzą po ziemi? Ja rozumiem jak to napalony 17latek by był, ale dorosły facet… Straszne. Ten świat to już chyba naprawdę na zadku stoi. Tylko współczuć i wierzyć, że jednak normalni faceci też gdzieś są. Tylko dobrze się ukrywają. Do zaobrączkowanych też miałam swojego czasu szczęście. Za każdym razem trudno mi było uwierzyć, że oni naprawdę próbują. Jak napisałaś, żeby taki facet jeszcze był przystojniakiem, który powala na ziemię samym swym wyglądem. I wcale to nie byli jacyś goście z portfelem pełnym kasy czy chociażby wypchanym na pokaz. Ot zwykli przeciętniacy, często z żoną o wiele ładniejszą od nich. Nie wiem czy większość kobiet jest tak mało wybredna czy po prostu faceci mają wygórowane mniemanie o sobie.
    Jak tu ktoś napisał wcześniej, ze zwycięstwa Polski z Niemcami wysnułam wniosek, że wszystko jest możliwe. Tak więc nie poddawaj się. Kieliszek wina to nawet dobry dla zdrowia podobno jest:)

    1. no to jest właśnie zaskakujące- ci fceci mają tak wygórowane ego, że możnaby z jego szczytu panoramę Tatr oglądać… i nawet jakoś nie wyglądają… Jak widać chodzą tacy po świecie i założę się, że trafiA w koNcu na jakieś kobiety… Pytanie: która z nimi wytrzyma dłużej, niż kilka miesięcy…

      1. Właśnie to jest najbardziej przerażające, że oni zawsze w końcu trafią na jakieś kobiety. Pewnie nawet im nie chodzi o to, żeby taka długo wytrzymała, tylko, żeby „miło spędzić czas” ( kurcze mam zupełnie inną definicję miłego spędzania czasu – zacofana jestem, za mną to już tylko dinozaury zostały 🙂 )

  11. Czasami są faceci, którzy zapraszają na niezapomniane randki. Czytałaś o amerykańskiej randce internetowej – on zaprosił ją na 21 dniowy zagraniczny wyjazd – tylko pojechali bez żadnego bagażu. Ekstremalna dość sytuacja, ale podobno świetnie się bawili i są widoki na przyszłość…. Bywają mężczyźni pomysłowi, niektórzy aż za pomysłowi 🙂

    1. Faktycznie mężczyzna z polotem 😉 Nie, nie słyszałam o nim. Hegemonie, ja nie wymagam nikogo nadzwyczaj udanego, ja chcę tylko kogoś normalnego 😉

  12. Kurczę, nie pamiętam, żebym za czasów moich internetowych randek co i rusz trafiała na erotomana – rozbestwili się ostatnio, czy co 😉 ? W każdym razie trzymam kciuki za ten ostatni raz. Niech będzie ostatni dlatego, że pozytywny a nie z powodu popadnięcia w stan totalnej razygnacji. Pozdrawiam!

    1. Mam czasem wrażenie, że życie kręci się tylko dookoła seksu a ja jestem gdzieś poza orbitą 😛 Nie wiem czy ja się do tego nadaję,nie wiem…
      Pozdrawiam!

  13. Przyznam, że jak to przeczytałam, to mnie zamurowało. Co za buc! No po prostu ręce opadają. I jeszcze to zdanie „Przecież związku nie można zbudować na niczym innym jak nie na seksie”. Serio?! Chyba tylko z nim nie można zbudować związku na niczym innym. Co za koleś! Chomikowa, szczerze współczuję takich rozmów. Faktycznie powinnaś dla higieny psychicznej odpocząć od tego internetowego randkowania. Moja znajoma też przez coś takiego przechodziła i była podłamana zachowaniem większości męskich użytkowników portalu. Wpadła nawet na pomysł, że znajdzie jakiś katolicki portal dla prawdziwych chrześcijan, choć sama nie jest specjalnie wierząca. Miała po prostu nadzieję, że być może przynajmniej tam takich zachowań nie będzie Koniec końców tego nie zrobiła, a profil na portalu zlikwidowała. Miłość znalazła parę miesięcy później w realu. Więc może jednak real?

    1. Chyba jednak real albo w ogóle odpuszczę. Nic na siłę. Ale powiem Ci,że widziałam się z jednym facetem,który mówił,że zachowanie kobiet jest bardzo podobne. Proponują seks za kasę lub oferują seks za kasę. Myślę więc, że faktycznie znalezienie normalnego uczucia w takim miejscu jest mało prawdopodobne choć nie mówię,że niemożliwe…

  14. To aż niesamowite, że trafiasz na takich facetów. Teraz ten hmm dziwny człowiek, który z jesnej strony chce brać Cie na poważnie a z drugiej mówi bzdury… Czytałem też o tym z parkingu i to mi się wydało dziwne – jak normalny mężczyzna mógł wybrać się na spacer z zaproszoną kobietą po takim miejscu i ze wstydu się nie spalił. Nawet jeśli się spieszył czy w jakiś sposób mu się nie spodobałaś to powinien mieć na tyle klasy by postarać się abyś miło spędziła z nim czas. I nawet jak nic z tego nie wyjdzie to choć właśnie to byłoby fajne – ten sympatycznie spędzony wieczór 🙂 Nawet jeśli tylko jeden.
    Pewnie możesz napisać „a co ty tam wiesz”…a właśnie że wiem 🙂 Żonę tak poznałem 🙂
    Właśnie na takich randkach z portalu. I tak zdarzyło mi się spotkać z około 8-9 dziewczynami. Z niektórymi po kilka razy. I zawsze to były fajne spotkania. Jedne mniej drugie bardziej ale nawet jak nic dalej z tego nie wyszło to zawsze podchodziłem do tego jak do możliwości spędzenia czasu w fajny sposób. Lubiłem i chyba dalej lubię poznawać nowe osoby i charaktery… poza tym zawsze był taki dreszczyk emocji…oczekiwania. Cholera chyba mi tego trochę brakuje ale …ciii 😉
    Nie poddawaj się! I przede wszystkim nie zniechęcaj bo się jeszcze zrzędliwa zrobisz i co? 😉 Może Ty zacznij zaczepiać tych upatrzonych na portalu …i nie tylko 🙂

    1. Gilliat,jak miło Cię tu widzieć 🙂 Zastanawiałam się,czy jeszcze do mnie zaglądasz… 🙂
      Ja wiem Gilliat, że spotkań i niepewności może brakować, ale trzeba też docenić to, co się ma obok, bo może być gorzej 😉
      I widzisz-ja się nie dziwię, że ciężko jest mi znaleźć kogoś kulturalnego, ciekawego (i kto też chciałby się ze mną spotykać 😛 ),bo właśnie tacy mężczyźni (jesteś tego przykładem) mają już swoje ukochane kobiety… Ja poczekam aż się w końcu niektórzy porozwodzą 😉

      1. Zaglądam, zaglądam…mniej bo i na blogi mniej zaglądam 🙂 Pewnie, że trzeba docenić co się ma i ja to doceniam. Niemniej jednak miło wspominam tamten okres. Hmm czasem nawet ciekawi mnie co tam u niektórych z tych dziewczyn z którymi się spotykałem…no ale zadzwonić nie zadzwonię. Nie wiem czy poukładały sobie wszystko więc nie mam zamiaru w jakikolwiek sposób ponownie wkraczać w ich życie.
        Chciałem Ci tylko przekazać byś się nie poddawała. Nie wierze by na portalach byli sami dziwacy czy erotomani. Szkoda czasu na czekanie aż się porozwodzą. Mnie dziewczyny na tym portalu same zaczepiały i wcale nie odbierałem tego źle. Może Ty też zacznij zagadywać Tych którzy Cie interesują. Trzymam kciuki! Powodzenia 🙂

        1. Tak,mnie też czasem ciekawi co o facetów,z którymi nie mam kontaktu… Zawsze można zerknąć na fb 😉
          Z mężczyznami, których ja zaczepiałam nie dochodzi do spotkania. Z różnych powodów. Wiesz Gilliat,ja już nie zamierzam na siłę o to walczyć. Pewnie miłość przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie.
          Pozdrawiam ciepłow 🙂

  15. Michał jak najbardziej zasłużył na Twój wpis. Ech, ale Cię zaszczyt spotkał, że mogłaś go poznać… 😉 Faktycznie masz pecha do tych facetów… Ja jakiś czas temu także byłam na etapie randkowania przez internet, jednak muszę Ci powiedzieć, że aż takich problemów nie miałam, na szczęście.

    Nie wiem czego to kwestia, może dlatego, że ja głównie korzystałam z tych płatnych, matrymonialnych portali, wydaje mi się, że opłata może zniechęcać takich wirtualnych erotomanów, skoro mogą sobie poflirtować i dowartościować się w sieci za darmo? A może po prostu miałam szczęście i faceci, których poznałam na mydwoje, okazali się naprawdę normalnymi i mądrymi mężczyznami, bez żadnych podtekstów, nikt nie próbował mnie zaciągnąć do łóżka, ważniejsza była rozmowa i poznawanie siebie. Ja rozumiem, że tego właśnie szukasz, dlatego tym bardziej Ci współczuję, że cały czas jeszcze Ci się nie udało. Napisałaś, że kończysz z randkami, podejrzewam, że było to pod wpływem emocji, ostatniej randki, a prędzej czy później znów umówisz się na jakąś randkę – i dlatego życzę Ci powodzenia przy kolejnych spotkaniach, obyś trafiła wreszcie na kogoś wartego Twojej uwagi 🙂

    1. Madziu, ciesz się, że uniknęłaś tych „ciekawszych” spotkań. Może dzięki temu do randkowania się nie zraziłaś 🙂 Jeszcze jedną randkę opiszę i to będzie „na tyle” 😉 Poświęcę się dla dobra ogółu i swojego nie poszukując uczuć na portalach internetowych 😉
      Pozdrawiam i zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.