o życzeniach świątecznych i noworocznych

źródło własne
źródło własne

Kto z nas nie wysłał lub nie otrzymał na Święta Bożego Narodzenia życzeń? Chyba nie ma takiej osoby 🙂 I pięknie 🙂 A kto z Was wysyłając życzenia tak naprawdę zastanowił się choć chwilę nad ich treścią…? Kto z Was wysłał szablonowe życzenia sms-em zaznaczając opcję „wyślij do wszystkich”…? No właśnie…
Szlag mnie trafia najjaśniejszy, kiedy otrzymuję banalne życzenia, które w najmniejszym stopniu nie odnoszą się do mojej osoby. Ludzie już nawet z lenistwa (bo z jakiego innego powodu?) nie potrafią na samym początku tych szablonowych życzeń wstawić choćby zwrotu bezpośredniego typu „Moniko”, „Michale”, „Chomiczku”… To dla kogo ja się pytam są te życzenia? Dla mnie? No jakoś tego nie czuję 😛 Na szczęście w tym roku na Święta Bożego Narodzenia otrzymałam tylko dwa takie szablonowe sms-y. Chyba ludzie wyczuli, że skoro na takie „coś” nie odpisuję, to znaczy, że nie warto 😉 Bo nie warto- jak masz mnie głęboko „gdzieś”, to nie wysyłaj mi życzeń! Śmieszne jest jeszcze to, że kiedy otrzymuję mms-a, który został wysłany nie tylko do mnie, to w okienku nadawcy pojawiają mi się wszystkie numery telefonów, do których ów mms został wysłany 😀 Nie wiem czy jest to jakiś błąd operatora, czy wszyscy posiadacze smartphonów mają taką opcję, ale to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że zostałam potraktowana jako ktoś bardzo nieistotny (pocieszające jest to, że w tym konkretnym mms-ie nie ja jedna 😉 )
Zdarzyło mi się też kilka razy, że otrzymałam tego typu życzenia od któregoś z poprzednich adoratorów. Jak wiecie z żadnym z nich nie utrzymuję kontaktów, więc taki szablonowo wysłany sms z „życzeniami” doprowadzał mnie do szału i tylko utwierdzał w przekonaniu, że dobrze się stało, że jest to „były” adorator/partner. Ha! Co więcej! Przez kilka lat z rzędu w/w sms-a otrzymywałam od jednego z nich IDENTYCZNE życzenia na Boże Narodzenie i to jeszcze z podpisem Piotr i Monika! Żenujące. Na żadnego nigdy nie odpisałam. Zorientowanie się, że nie odpisuję (lub że do mnie też te wiadomości dochodzą…) zajęło facetowi 3 sezony 😛
I właśnie kolejny element wyprowadzający mnie z równowagi, to podpis.
Zosię, Weronikę czy Piotrka znam od wielu, wielu lat. Na niejedno ognisko poszliśmy razem i uczestniczyliśmy w niejednym mało interesującym wykładzie razem. Raptem ta Zosia, Weronika, Piotrek czy ktokolwiek inny zaczyna się z kimś spotykać. Prawie nie znam tej nowej miłości lub nie znam w ogóle, ale życzenia otrzymuję podpisane Zosia i Marcin, Weronika i Paweł, Piotr i Asia. JAK TO??? Ja ich na oczy nie widziałam a oni też mi składają życzenia? Czy może ten Piotrek, Zosia itd. stracili już całkiem swoją indywidualność…? Rozumiem takie wspólne życzenia, kiedy doskonale znam obojga, kiedy przyjaźnię się od dłuższego czasu z obojgiem, ale w innym wypadku… No niekoniecznie… Znów jest to dla mnie przejaw olewactwa lub utraty swojej indywidualności.
Jakoś nigdy z nikim nie dzieliłam się swoją frustracją podczas otrzymywania jakichkolwiek życzeń, ale jakoś tym razem siedząc w kuchni z Rodzicielką i otrzymując co rusz nowego sms-a, za którymś razem w nerwach rzuciłam telefon na stół kuchenny, mamrocząc pod nosem „Wypchaj się”. Rodzicielka spojrzała na mnie czujnie i pyta się od kogo dostałam wiadomość, że aż tak mnie wkurzyła.
-Od Paulinki! Omijam ją szerokim łukiem od kilku ładnych lat a ta z uporem maniaka wysyła mi wierszyk z życzeniami i jeszcze podpisuje się „życzy Paulina i Tomek z Oleńką”.  Już pomijam, że tego jej Tomka widziałam raz w życiu na oczy, to jeszcze córeczkę pcha w te życzenia.
-Dziecko! Jak mnie do szału doprowadzają takie sms-y! Te wierszyki rymowane o choince i to podpisywanie się jak stare dobre małżeństwo! Ludzie to nienormalni są!
O rany… nie tylko mnie denerwują te życzenia… Jak dobrze wiedzieć… 🙂

Jeszcze nigdy nikomu nie wysłałam szablonowych życzeń. Zawsze staram się, aby odnosiły się do osoby, do której te życzenia wysyłam. Bo to są TYLKO dla niej/niego życzenia. Skoro już wysyłam życzenia, to wyrażam swój szacunek do tej osoby i sympatię… Poza tym jak miło jest dostać życzenia takie prawdziwe, tylko dla mnie. Zawsze szeroko się uśmiecham, kiedy dostaję kartkę z życzeniami lub nawet sms-a z życzeniami takimi skierowanymi tylko do mnie. A ile razy takie życzenia prawdziwie mnie wzruszały… 🙂
Za chwilę znów będziemy słać tysiące życzeń noworocznych. Może przemyślmy komu tak naprawdę chcemy je wysłać i czego tak naprawdę im życzymy oprócz Szczęśliwego Nowego Roku…

Ja Wam życzę w Nowym Roku przede wszystkim mnóstwo powodów do radochy 🙂 Niech Wam się buzia śmieje (nie tylko podczas czytania bloga Chomikowej 😉 ). I bądźcie dla siebie mili. Właśnie- nie zapominajcie o szacunku wobec innych, wobec najbliższych, nie okłamujcie ich i pamiętajcie o dobrym słowie… 🙂

Ściskam Was 🙂
Chomikowa
—————————————————-
Imiona oczywiście pozmyślane

23 odpowiedzi do “o życzeniach świątecznych i noworocznych”

  1. Uwaga!!
    Uwaga!!
    Wyjątkowe noworoczne życzenia!! Spersonalizowane dla tylko i wyłącznie autorki bloga!!

    „I WZAJEMNIE:D”

    Wybacz – nie mogłem się opanować;D
    Na swojej twarzoksiążce lojalnie uprzedziłem, że takie masowe wysyłanie do mnie życzeń w postaci głupawych wierszyków jest dla mnie oznaką, że nadawca ma mnie … no tam, gdzie mnie ma…

    I druga sprawa – również wspomniana w komentowanym tekście…

    Jeśli ma się kogoś gdzieś przez 362 dni w roku, to po cholerę pamiętać o tej osobie na Wielkanoc, Boże Narodzenie czy w urodziny danej osoby??

    1. To „wzajemnie” to też uwielbiam 😛 Do tego „wzajemnie” chociaż wypadałoby coś dodać- flaszkę na przykład 😉
      Właśnie- jak ktoś o kimś nie pamięta przez pozostałe dni w roku, to niech sobie DARUJE.

  2. Powodow ze ludzie sie tak zachowuja pewnie jest wiele, jak chocby brak czasu, brak kreatywnosci itp. Ja nie przywiazuje takiej wagi do tych zyczen i formy w jakiej do mnie docieraja, jesli w ogole docieraja a zakladam, ze osoba ktora juz je wyslala chciala dobrze. Moze dlatego ze nie oczekuje niczego specjalnego nie budzi to we mnie uczuc, ktore czesto przekladaja sie na wypelnianie woreczka zolciowego niechcianymi, malo szlachetnymi kamieniami 🙂

    Mam nadzieje ze to co teraz napisze, specjalnie dla Ciebie, nie przysporzy Tobie ani jednego takiego „kamyczka” 😉

    Zycze Tobie Chomiczku by nadchodzacy rok obfitowal w taka ilosc cudownych i milych doznan, by kazde pragnienie tlace sie w Twojej duszy zostalo ugaszone. Chcialbym tez by wraz z ustapieniem tego wewnetrznego pozaru, wszystkie Twoje nieodkryte jeszcze telenta zalsnily pelnym blaskiem i bys wykorzystala je z pasja na pozytek wlasny, jaki i wszystkich tych, ktorzy z Twojej tworczosci nektar slodyczy beda spijali.

    1. Oj, ja w ogóle nie oczekuję życzeń. Wolałabym ich nie dostawać, niż dostawać te przekazane dalej 100 razy banały…

      Powiem Ci, że życzeniami dla Chomikowej ostro podniosłeś poprzeczkę… 🙂 Dziękuję bardzo 🙂 A Tobie życzę może odwagi do założenia własnego bloga, w którym mógłbyś wskazywać innym drogę, którą Ty już przeszedłeś 🙂

      1. Rowniez dziekuje za zyczenia.
        Co do bloga, to na razie bede to robil na Twoj kredyt, jak oczywiscie mi pozwolisz 😉
        Sam jeszcze nie doszedlem do konca tego co zamierzylem, ciagle nad tym pracuje (w domu) … dlatego tu sie czesciej pojawiam. Kto wie co bede robil jak to sie stanie ? To niewiadoma nawet dla mnie. Od kiedy przestalem sie bac przyszlosci (a nadmienie ze z wlasnego wyboru zostawilem prace na zewnatrz – czyli zarabianie kasy) moim jedynym „utrapieniem” jest ciagla „walka” z ludzmi (najblizsza rodzina i znajomi) ktorzy wiedza lepiej co powiniennem robic 🙂

  3. Ja w tym roku dostałam życzenia sms-em od dwóch osób. Do obu odpisałam indywidualnie nawet jeśli oni napisali sztampę. Jakoś od dwóch lat nie wysyłam życzeń i tylko odpisuje tym, którzy o mnie pamiętają. Większości ludzi z książki telefonicznej nie spotykam od dawna i naprawdę nie wiem czego im życzyć. Tym, których widzę codziennie składam życzenia na żywo nawet dzień czy dwa przed. Jakoś to bardziej osobiste niż sms w samą Wigilię. Podobnie jest z Sylwestrem.
    Co do życzeń od siebie i partnera, ja to odbieram jako kolejną formę chwalenia się związkiem. Coś w stylu sweet foci na portalach społecznościowych. Tak jakby ktoś koniecznie chciał powiedzieć „składam Ci życzenia, a tak przy okazji jestem z … (wstawić właściwe imię żeńskie lub męskie)”.

    Chomiczku ja Ci indywidualnie życzę w Nowym Roku spotkania tego jedynego i już nie tylko Potencjalnego:) Poza tym życzę Ci tego domku, o którym kiedyś wspominałaś:) Chociażby tego, by w 2015 ruszyła jego budowa… no chociaż fundament:) Spełnienia marzeń Chomikowa, bo naprawdę chciałabym tu kiedyś przeczytać, że one się spełniają:)

    1. Kurczę, życzenia na żywo to jest w ogóle najlepsza forma składania życzeń 🙂 Ale czasem się nie da… A z tymi podpisami to też masz rację- jest to forma pochwalenia się związkiem lub jakiegoś otępienia mózgowego 😉

      Jestem w szoku, że ktoś pokojarzył, że marzy mi się domek… 🙂 Bardzo Ci Jane dziękuję, bardzo… 🙂 W tym roku to raczej nie będzie możliwe, ale może chociaż mogłabym zacząć planować… Byłoby bosko… Bardzo dziękuję 🙂 :*

  4. Dobrze i mądrze napisane, Kochana. Obecnie wysyłam i otrzymuję niewiele życzeń, ale wolę to, niż – jak jeszcze kilka lat temu – całą masę banałów i faktycznie częstokroć podpisywanych przez ludzi, których nie znałam. W ogóle.

    Cieszę się, że trafiłam w mijającym roku na Twojego bloga – to ciepłe i przyjazne miejsce, do którego zawsze chętnie wracam. Mnóstwa wrażeń w Nowym Roku, ale okraszonych spokojem Ci życzę. Dużo ciepła i miłości. Prawdziwych przyjaciół i znalezienia tego, czego szukasz. Bądź szczęśliwa – po prostu 🙂 .

  5. Chomiczku 🙂

    Szczęśliwego Nowego Roku! Niech ten rok będzie tak zajebisty i tak rozpędowy, byś na tych falach nieokiełznanego szczęścia i fuksa i wygranej w totka popłynęła w lata niekończącej się radości w Twym życiu 😀 I niech Cię, kurka wodna, w końcu ta miłość dopadnie. A co 🙂

    To byłam, ja Arte 🙂

    :DDDDDDD ps. dobrze?:P:)

    1. 😀 😀 😀 takie życzenia to tylko od Ciebie!!! 😀 Już siebie widzę z obłedem w oczach na tej fali szczęścia! 😀 Buzia Kochana! 🙂

      1. hmmmmm……tu kubek tu buziak, czuję się rozpieszczana ;P:DDDDDDDD

        Chomiś, alleluja i do przodu 😀

        Przepis na szczęście: złap fuksa, wystrugaj z niego deskę surfingową i na fali życia pędź, tylko uważać trzeba na bałwany 🙂

        Cmok na Nowy Rok !:) Pozdrowaśki:)

  6. Też nie lubię takich tekścików i lichych wierszyków, które nawet nie zaczynają się moim imieniem. Ale, jak ktoś już tu napisał, jak ktoś posyła, to znaczy, że chciał dobrze 😉
    „Miała być tu jakość, wyszło jakoś tako”, czy jak to było 😉

    Te Twoje życzenia to mają aspirację do mini dekalogu?
    ” I bądźcie dla siebie mili. Właśnie- nie zapominajcie o szacunku wobec innych, wobec najbliższych, nie okłamujcie ich i pamiętajcie o dobrym słowie… :)” 😛
    To jak się jakaś znajoma mnie pyta, czy przytyła po świętach, to co, mam na kamikadze prawdę mówić???

    Zdrowia i spełnienia marzeń życzę 🙂

    1. Jak ktoś posyła takie życzenia, to chyba gdzieś mu się tli w móżdżku informacja, że tak wypada i żeby mieć czyste sumienie, że jednak wysłałem/wysłałam 😉

      Ale przyznaj, że taki mini dekalog gdzies powinien siedzieć w każdym z nas…? A tej co przytyła, to możesz pokrętnie odpowiedzieć „Daj spokój- zaraz taką odrobinę zrzucisz” 😉
      Za życzenia dziękuję 🙂 A dla Ciebie może troszkę ochłodzenia w tej Australii 😉

      1. Taki mini dekalog to kiedyś należał do dobrego wychowania, nie mówiąc już o katolikach, którzy mają niepraktyczny duży 😉
        Ja mogę jeszcze raz życzenia złożyć, bardziej na czasie, bo tu już 8 nad ranem, a w Polsce dopiero 23 w nocy 😉
        Ochłodzenie, to jak deszcz pada, teraz znowu ze 25C 😉
        Wszystkiego dobrego 🙂 !!!

  7. Dziękuję,a ja Ci życzę pracy która będzie cię satysfakcjonowac, partnera który będzie spełniał twoje marzenia, pędzidla w dobrym stanie. Również życzę ci dalej tego twojego podejścia do otaczającego cię świata, udanej walki z molami i innymi robakami;)cicha czytelniczka

    1. eternity! Strzeliłaś w 10-tkę z tymi życzeniami… 🙂 BARDZO Ci dziękuję! 🙂 Dla Ciebie wszystko, co dobre w Nowym Roku 🙂 Pozdrawiam cieplutko 🙂

  8. Ja tak samo, jak yellowish miałem jakieś taki odczucia z nawiązaniem do dekalogu. I jak Mojżesz walnął tymi tablicami o ziemię, tak i Chomikowa rzuciła Smartfonem 🙂
    Ja też nie znoszę tych życzeń wysyłanych do wszystkich, o czym zawsze głośno mówię moim znajomym, więc na Święta dostałem tylko jeden wierszyk, a pozostałe życzenia miały odpowiedni nagłówek, że są do mnie.
    A na przyszły rok życzę Ci abyś jednak nie emigrowała, tylko znalazła taką pracę jaką lubisz tutaj, na miejscu i pisz, pisz, pisz, bo bardzo lubię czytać, to co napisałaś i komentować też, hej 🙂

    1. No to, Hegemonie możemy założyć klub wzajemnej adoracji blogowej 😉
      Mam nadzieję, że życzenia na Nowy Rok też dostałeś takie, że poczułeś, że są tylko dla Ciebie 🙂
      Pozdrawiam cieplutko 🙂

  9. Chomikowa racje masz. Lepiej sobie darować życzenia, niż się kompromitować i przesyłać sobie nawzajem wierszyki krążące po wszystkich znajomych jak łańcuszek szczęścia, czy inną głupotę. Brakuje tylko „Podaj dalej” pod życzeniami. Szczęścia wiele w Nowym Roku dla Ciebie.

  10. No niestety taki mamy klimat, ze swiateczne kartki odchodza w zapomnienie a jak ktos nie ma fejsa to polowa „twoich znajomych” juz nie pamieta ani o zyczeniach urodzinowych ani o swiatecznych. Przykre to strasznie… ja wysylam co roku kartki do moich najblizszych a do kilku znajomych zyczenia mejlem lub smsem. Najchetniej skladalabym zyczenia osobiscie, badz telefonicznie, ale z tym to roznie w tym momencie bywa.

    Co do podpisywania takich zyczen czy ogolnie wiadomosci… Jak jeszcze mialam konto na fejsbuku, zauwazylam ze niektorzy to maja nawet wspolne konta np. Michal i Anna Kowalscy. Smialam sie nawet z tego ostatnio przy okazji tych wszystkich zyczen… I az sobie wyobrazilam taka scenke, kiedy to owy Michal i owa Anna sa z kims na drinku czy kawie i chca zlozyc zamowienie. Takie osoby powinno sie pytac „a co WY pijecie/zamawiacie?”, a oni zawsze powinni brac to samo, wkoncu sa jak jedno „cialo astralne” 😀

    I zeby nie bylo, nie jestem sama. Ale dzieki Bogu nie zatracilam jeszcze po tych kilku latach swojego JA 🙂

    Troche spoznione ale jak najbardziej szczere zyczenia dla Ciebie na Nowy Rok.
    Abys i za rok byla rownie szczesliwa i zadowlona z tego co robisz jak teraz:-) trzymam kciuki za rozwoj bloga, bo bardzo go lubie i mam nadzieje ze i za rok bede czytac Twoje notki z szerokim usmiechem 🙂

    1. Faktycznie! też zauważyłam, ze sa takie konta, które jakaś para założyła razem 🙂 Niewiele, ale są 😉 O tym swoim własnytm „ja” najczęściej się przypomina jak związek się rozpada 😛
      Myślę, że za rok również będę pisać 🙂 Jeśli nic się nie wydarzy takiego, co mi to uniemozlii tfu tfu (splunąc przez lewę ramię, popukać w niemalowane itp 😉 ) to będę uskuteczniać swoją grafomanię 😉
      Za życzenia wiesz, że dziękuję 🙂 Przydadzą się 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *