sprawiedliwości mi potrzeba

happy best friend GIF
źródło:giphy.com

Na głowie nadal mam Leśniczego… Tak, wiem- to tak naprawdę moja wina. Powinnam szczerze człowiekowi napisać, że NIC z nas nie będzie a nie raz na jakiś czas odpisywać na wiadomości i udawać, że przecież jesteśmy koleżanką i kolegą.
Pieprzenie o Szopenie.
Im dłużej nie odpisuję i im bardziej lapidarne piszę wiadomości, tym on jest milszy i bardziej naciska.
Serio????? Beznadziejnie jest ten świat relacji damsko- męskich ułożony.
-Wiesz, Chomik-mówi Moja N.-ty nawet byłabyś z nim szczęśliwa w tym domku w lesie. Może i byś nawet przeżyła to jego „poszłem”. Bardzo możliwe, że nawet udałoby wam się tworzyć coś realnego, ale jak on by cię puścił w końcu, żebyś do mnie przyjechała w odwiedziny, to nie dałby ci żyć.
-Właśnie! Ty też to czujesz! O tym samym myślałam- że jadę do ciebie a on mi wysyła 15 SMSów i dzwoni co 15 minut, żeby mieć pewność, że jestem z tobą i o nim nie zapomniałam!- prawie krzyczę i w geście załamania chowam twarz w dłoniach.
-Wiem, Chomik. Tak by było a ty się na takie rzeczy nie nadajesz. Zresztą ja sobie nie wyobrażam ciebie na spotkaniu ze mną jak w nerwach odbierasz piąty telefon i zbiera ci się na płacz.
-Ja też tego nie widzę. To jest straszne, wiesz…? Czuję się cholernie rozerwana wewnętrznie. Spotykam faceta, który na pierwszy rzut oka pasuje do mnie idealnie; który robi WSZYSTKO, żeby się do mnie zbliżyć a ja… a ja NIE CZUJĘ tego kompletnie. I z drugiej strony jest Ten facet. Który mąci mi w głowie od kilku lat, przy którym tracę rozum i realne podejście do świata; który patrzy na mnie jak NIKT NIGDY, w którego dłonie idealnie chowają się moje… i który nigdy nie będzie ze mną. I wiesz N… To jest kur***mać NIESPRAWIEDLIWE. Zawsze miałam bardzo rozbudowane poczucie sprawiedliwości. To jest chyba wpisane w mój znak zodiaku. I tak- muszę powiedzieć głośno i wyraźnie „TO JEST KUR***MAĆ NIESPRAWIEDLIWE!”- powiedziałam chyba ciut za głośno, bo raptem cała knajpa ucichła po mojej soczyście wyartykułowanej kobiecie lekkich obyczajów 😉
Moja N.wzdycha.
Ja wzdycham.
Wyśmienita kolacja.

17 odpowiedzi do “sprawiedliwości mi potrzeba”

  1. Cóż… tu nawet nie ma za bardzo jak skomentować…
    Po prostu szukaj dalej…
    Leszemu możesz powiedzieć, żeby się nie zachowywał jak sfora wilków… może zrozumie i coś zmieni na przyszłość.

    A że świat nie jest sprawiedliwy… no nie jest… i nawet kur** tego nie zmieni. Za to generalnie sprzyja tym, którzy coś robią zamiast tylko marudzić 🙂
    A że akurat Ty oprócz marudzenia jeszcze działasz, to uszy do góry. Może się jeszcze trafić sprawny egzemplarz… jak nie nówka, to chociaż po recyclingu 🙂

    1. Leszemu? 😀
      Będę musiała z Nim porozmawiać, to na pewno…
      Eeee. Już chyba jestem pogodzona z tym, że z recyclingu nawet nie znajdę 😜

  2. Świat nigdy nie był sprawiedliwy. No niestety…. (tu można wstawić tę panią lekkich obyczajów 🙂
    Jeżeli dasz się upolować leśniczemu, to znikniesz… Twoja N. dobrze mówi.

  3. Mój Tata wszystkie moje „ale to takie niesprawiedliweeeeee” kwitował niezmiennie: „sprawiedliwość będziesz mieć po śmierci”. Może brzmi śmiesznie, ale to prawda: na tym świecie nie ma sprawiedliwości, nie było i nie będzie. W sądach nie ma sprawiedliwości i w życiu codziennym też nie. Choroby są niesprawiedliwe, bieda, nieszczęścia, kataklizmy… Wielu dobrych, wspaniałych ludzi boryka się z problemami i przeciwnościami losu, a łajzy mają się jak u pana Boga za piecem. W miłości jest dokładnie to samo. I nic z tym nie zrobimy, trzeba szukać i walczyć o swoje szczęście, a nie czekać, że dostaniemy swój przydziałowy sprawiedliwy kawałek tortu…

    Nie ma co rozpaczać ani nad jednym ani nad drugim – niedługo pewnie pojawi się trzeci i rozwali system na kawałki. 😉

    1. No tak… zrozumiałam już jasno i wyraźnie-nie ma sprawiedliwości i będzie dopiero po śmierci. I tak mam z tym przejść do porządku dziennego? 😑 ech…

  4. A ten drugi to kto, bo się pogubiłam?
    Co do Leśniczego to jesteś za miękka dla niego. Jeśli nic nie czujesz do niego i facet Cię osacza to powiedz mu o tym i niech spada. I powiedz mu o tych smsach, że skoro Ty sobie nie życzysz a on dalej pisze to jest to stalking. Jak nie zrozumie to mu napisz niech poczyta Art. 190a KK, może coś do „poszłem” dotrze… Nie baw się w Matkę Teresę, bo to jest ze szkodą dla Ciebie!

    1. Nie no… aż stalking to jeszcze nie jest 😉 dziś poki co milczy. Uff.
      A ten drugi… Bie wspominałam nigdy tutaj o Nim. Bo to w sumie dawna historia tylko teraz się historia powtarza. Ale z tego nic też nie będzie.

  5. YYY nie wiem co powiedzieć. Może po prostu nie odpisuj już więcej (tzw. ghosting)… wiem że to takie niekulturalne ale cóż może trzeba. I nie zastanawiaj się nad niesprawiedliwością bo tylko humor sobie popsujesz. Nie ma sensu… znajdzie się ten nie idealny który będzie dla ciebie idealny.

  6. Leszy to trudny temat – kurcze, kurczę. Ale to Ty wiesz, czy coś jest tu do zrobienia, czy nic. Z tym spuszczaniem po brzytwie też nie jest łatwa sprawa jak człowiek jest empatyczny. Jednego pana spuszczam po niej od maja i jakoś nie bardzo gościu przyjmuje to do wiadomości.

    Bardziej mnie jednak niepokoi Pan Tajemniczy. Bo z takich ciągotek, by wrócić do czegoś co znasz, co było silne i pełne emocji – strasznie trudno się wyleczyć. Mam za sobą taką historię i mimo iż był to po prostu dramat(zarówno sam związek, jak i rozstanie), to bywały momenty, gdy pragnęłam powrócić do tego mężczyzny. Wbrew rozsądkowi, wbrew instynktowi samozachowawczemu, wbrew… wszystkiemu.
    Nie daj się, Chomiczku, wpuścić w te same koleiny. Nie powtarzaj tej historii. Proszę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *