bo Polska to taki przyjazny kraj

źródło:pixabay.com

Zbliża się sezon letni, gdy za granicą pojawia się masa ogłoszeń o pracę sezonową przy zbiorze truskawek, mniejszych robotach budowlanych czy pomocy w hotelach. I zaraz potem czytamy w Internecie o haniebnych warunkach w jakich żyją nasi rodacy.
NASI RODACY!
Krzywda im się dzieje!
Zawsze byliśmy wykorzystywani. ZAWSZE. ZAWSZE WSZYSCY NAS WYKORZYSTUJĄ. Okradają, mordują. Bydlaki! A my nawet w czasie wojny pomagaliśmy innym! Chowaliśmy po piwnicach rodziny z dziećmi narażając przy tym swoje życie. Za darmo! Wszystkich, zawsze! A nas nawet w XXI wieku wykorzystują nez mrugnięcia okiem.
Biedny ten nasz naród, biedny…

Ala. Przekroczyła granicę polsko-ukraińską jakieś 15 lat temu nielegalnie. Miała bezrobotnego męża i dwie córki, których nie miała za co ubrać i za co nakarmić. Podjęła decyzję o wyjeździe. Polska. Przecież tutaj jest lepiej, niż było. W Polsce żyją dobrzy ludzie. Jakoś to będzie. Trochę zna język polski, w końcu uczyła się go na studiach. Może po kilku latach wróci. Może nie…
Znalazła pracę w Zakopanem. U państwa, którzy mają 2 duże domy wypoczynkowe oraz własny salon odzieży. Wiedzieli, że jest w kraju nielegalnie. Gdzieś w okolicach piwnicy wstawili jej łóżko, małą szafę i mały TV. Ala była na ich każde zawołanie. Była przede wszystkim pokojówką, sprzątaczką, kucharką. Pracę zaczynała o 6 rano i często kończyła po 22.00. 7 dni w tygodniu. Pracowała za dach nad głową i za jedzenie. Czasem udało jej się dorobić jakieś 100-200 zł, które natychmiast wysyłała do córek. Jeśli tylko zająknęła się, że coś jest nie tak, że chciałaby dostać pieniądze zamiast posiłków, usłyszała, że jak się nie podoba, to zawsze mogą iść do urzędu i szepnąć odpowiedniej osobie o jej sytuacji i pobycie w Polsce.
Po 10 latach wyszła za mąż. Dostała obywatelstwo i zmieniła pracę. Teraz sprząta w lokalu na Krupówkach. Po 10h za 1500 zł. A jaki jest mąż- góral wszyscy wiedzą. Tak jest też u Ali. A to taka dobra kobieta. Cieszy się z każdego kwitnącego kwiatka i z każdego upieczonego ciasta.
Bo Polska to taki przyjazny kraj z dobrymi ludźmi.
W lutym nielegalnie pracująca obywatelka Ukrainy, dostała wylewu tuż obok zakładu pracy. Pracodawca wywiózł ją i położył na ławce przy ulicy. Na policję zadzwonił, że znalazł pijaną osobę.
Nielegalnie pracująca grupa 5 Ukraińców mieszka w baraku pracodawcy obok miejsca pracy. Za nieogrzewane „MIESZKANIE” mają odciągane od wynagrodzenia.
Bo Polska to taki przyjazny kraj z dobrymi i uczciwymi ludźmi, którzy nikogo nie krzywdzą. Tak samo jak nigdy nikogo nie skrzywdziliśmy podczas wojny. Polskie anioły.
Które wybiły tysiące Ukraińców i rodaków.
Hipokryzja i obłuda dotyczy również nas.

32 odpowiedzi do “bo Polska to taki przyjazny kraj”

  1. Oj, znam podobne historie z Ukrainkami w tle. Nawet tymi, które przyjeżdżają legalnie do pracy, ale nie znają języka polskiego. Nieraz mieszkają w straszliwych warunkach. Na szczęście to się zmienia.

    1. Myślisz, że się zmienia? Tan sobie myślę, że ci co di nas orzyjeżdżają to przecież nie mają żadnych rodzin, które mogłyby im pomóc. Zarabiają minimalną. Za minimalną się nie wyżyje w naszym kraju. Mieszkają w małych mieszkankach po 5-6 osób, żeby ogarnąć opłaty. Żyją jak… jak. No jak Polak kompletny biedak.

      1. Ponieważ u moich znajomych mieszkały Ukrainki, to wiem, że się zmienia. Po pierwsze bardzo sobie pomagają nawzajem. Po drugie znajdują w Polsce coraz więcej przyjaciół. Niedawno jedna z Ukrainek trafiła w paskudne miejsce, ale po kilku dniach zadzwoniła do moich znajomych, u których przedtem pracowała, a ci w ciągu trzech dni załatwili jej mieszkanie i pracę. Dobrą pracę i wcale nie za marne pieniądze.

        1. No to super, że gdzieś się jednak udaje 🙂
          Wielu moich klientów zatrudnia właśnie Ukraińców. Często sama z nimi rozmawiam. To są często inteligentni i ogarnięci ludzie, ale widzę w papierach jak są zatrudniani. Wszyscy albo na zlecenie albo za minimalną. Jedna z nich mieszka w pizzerii, w której pracuje… Uważam, że to tragedia.

  2. Oj Chomikowa, stąpasz po bardzo grząskim gruncie i głosisz bardzo niepopularne tezy ;-). Tylko najsmutniejsze jest to, że masz dużo racji. Sam mam w pracy chłopaków z Ukrainy, niektórzy mieszkają już w Polsce, niektórzy dojeżdżają po 2000 km z Ukrainy. Wiadomo, jesteśmy tylko ludźmi i nie każdy z każdym musi się lubić, ale wystarczy choć odrobina szacunku.
    Zresztą część Polaków ma bardzo krótką pamięć, bo jeszcze kilkanaście lat temu w podobnej sytuacji byliśmy my – wyjeżdżając do pracy na Wyspy Brytyjskie, do Niemiec etc. Zresztą nie tak dawno była afera z „obozem pracy” we Włoszech czy Francji, dokładnie nie pamiętam. A i sporo takich sytuacji w ogóle nie wychodzi na jaw.

    1. Może i grząski grunt, ale ja jiż coraz starsza jestem i coraz więcej rzeczy mnie wkurw*** 😉 i będę o tych rzeczach pisać 😜
      Poczucie sprawiedliwości mam w znaku zodiaku 😉

      1. to, że trafiają się takie osoby nie znaczy, że należy tak oceniać cały kraj… tyczy to każdego państwa na świecie

          1. No tak… precyzyjniej byłoby napisać niektórzy Włosi, niektórzy Francuzi, niektórzy Niemcy. No i oczywiście niektórzy Syryjczycy, Turcy. Tutaj masz rację. Ale nie masz racji co do tego, że Polska to kraj,w którym obcokrajowcom bez pieniędzy żyje się dobrze.

            1. Teraz nie wiem do kogo ta odpowiedź. Bo ja o precyzyjne czepianie się pisałam do Phoenixa 😛
              Nie tylko obcokrajowcom ciężko się żyje w Polsce…

              1. Też do Phoenixa. Matko, nic mi nie idziw zrobić z tym układem 😐
                A że masz dziś zły dzień to ja ot tak… Masz.
                Nie jest lekko Polakom tez, choć mam wrażenie że orzez 500 plus to rozum odebrało tym co mają 3 lub więcej dzieci i czują się panami tego kraju.

        1. Zapytam tak – masz coś na sumieniu że tak Cię zabolał ten tekst? Dobrze wiesz że Chomikowa jest ostatnia do wrzucania wszystkich do jednego wora.

              1. Ja też się nie odzywam, ale chyba zacznę bo aż mnie w środku trzęsie od dłuższego czasu…
                No już przytulam. Lepiej dzis?

              2. No jeśli Ty zaczniesz, to będę kontynuować 😛

                Dzisiaj o tyle lepiej że zostałam przytulona i trochę pospałam 😉 ;*

  3. Takie sytuacje są na całym świecie. Bez względu na narodowość. Jak ktoś się czuje panem świata… Smutne to.

  4. Temat pracy za granicą już był wielokrotnie przerabiany. To często smutne historie. Jeśli się jedzie tam gdzie jest załatwiona robota to ok, ale jechać w ciemno to już ogromne ryzyko.

    1. Nawet jak jest załatwiona robota, to życie jest ciężkie za granicą. Mam też wrażenie, że taki Polak, Ukrainiec, Białorusin czy Turek to jest nadal na całym świecie uznawany za… no takiego do sprzątania. Za samo pochodzenie.

  5. Takie przypadki zdarzają się wszędzie. Takie Ukrainki również. Niestety przyjeżdżają też i takie, które są miłe tylko na początku, kiedy wypada się starać, bo nowa praca, nowe koleżanki. Potem cała prawda wychodzi na jaw. To wszystko zależy jednak od charakteru człowieka.

    1. W nowej pracy czy na nowych studiach wszyscy są dla siebie mili, bo to nowe środowisko 🙂 Polak dla Polaka również.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.