łatwy, banalny on. seks

źródło:pixabay.com

To w sumie niesamowite. Jeszcze kilka lat tamo powiedzenie, że seks jest najłatwiejszą sprawą jaką można zdobyć brałam z lekkim przymrużeniem oka. Nie chciałam szerzej otworzyć oczu, rozejrzeć się dookoła, poobserwować i wyciągnąć wnioski. A może moje osobiste doświadczenia były zbyt małe. Może po prostu ja byłam za bardzo skupiona na tym czego ja szukam i zaślepiona tym uznawałam, że na pewno większość społeczeństwa szuka tego samego.
Szuka uczucia, którego idealnym zwieńczeniem jest seks.

 

Mijały lata a ja z coraz większym zdziwieniem i coraz większym niesmakiem spoglądam na świat.
Seks jest faktycznie niczym.
Niewiele ma wspólnego z miłością, której niby wszyscy szukamy. Bo nie szukamy. Szukamy najczęściej właśnie seksu tylko pod przykrywką miłości. Poudajemy, że jest jakieś uczucie, naobiecujemy sobie i tej drugiej osobie masę bzdur lub nawet niczego nie będziemy obiecywać, tylko najzwyczajniej w świecie klikniemy w odpowiedniego linka i umówimy się tylko na seks.

Czasem się zastanawiam czy nie wystarczyłoby po prostu włączyć jakiegoś pornosa, zakupić sobie odpowiednią zabawkę i tak wypełnić tę „lukę” w seksie. Przecież to w sumie na to samo by wychodziło. Po prostu się bzykniemy i jadę do domu. Nawet bez udawania przy wspólnym śniadaniu czy czymkolwiek innym. Nie mam racji?

Bycie obiektem seksualnym doprowadza mnie do szału. Próba potraktowania mnie jak zabawki do zaspokojenia potrzeby uderza w moją godność. Ktoś mi powie, że seks to zabawa. A czy nie lepiej się bawić w znanym towarzystwie? Czy nie jest swobodniej? Przyjemniej?
Ktoś może dodać, że seks jest naturalny- jak u zwierząt. Po co więc zostaliśmy wyposażeni w element zakochania? W te wszystkie endorfiny, feromony?
Gdzie bliskość…?


Ja wiem gdzie ona jest.


Jest za którymś zakrętem tej trudnej drogi. Sam seks jest na jej początku. Łatwy, banalny. Najprostszy w swej istocie.

3 odpowiedzi na “łatwy, banalny on. seks”

  1. Nie jestem przekonany czy faktycznie seks jest ukoronowaniem uczucia…
    Owszem, tak jest super, jest idealnie.
    Ale co w momencie, kiedy głębszego uczucia jeszcze nie ma, a potrzeba seksu jest?
    Pewnie, można poczekać… ale jak sobie przypomnę siebie sprzed 15 lat… Gdy wybranka mego serca powiedziała, że w sumie jej to by wystarczyło raz na miesiąc, to wszystko we mnie zaczęło wyć i migać kogutami…
    Z wiekiem człowiekowi trochę przechodzi, ale… no seks jest potrzebny. Nawet od biedy bez większego uczucia.

    Dlatego wariant najtrudniejszy dla faceta – a przynajmniej dla mnie – to już bycie w związku, ale jeszcze zanim „to” się stanie.
    Gdybym musiał żyć w abstynencji przez kilka miesięcy – oj, byłoby trudno.

      1. A tam zaraz obojętnie.
        Wiadomo, że lepiej jak coś zaiskrzy, jak coś przyciąga…
        Czy to wspólne pośmianie się z czegoś, czy to fizyczna atrakcyjność, czy sympatyczna rozmowa…
        Najlepiej jak tych punktów jest dużo.
        Ale jeżeli nawet początkowo nie ma tego aż tak wiele, a nie widać też czegoś mocno odpychającego – dlaczego nie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.