
Rodzicielka. Mama, mamusia… Tak, moja mama 🙂 Kochana mama 🙂 I wyjątkowa. Pod wieloma względami 😛 Czytaj dalej „dzień mamy”

Rodzicielka. Mama, mamusia… Tak, moja mama 🙂 Kochana mama 🙂 I wyjątkowa. Pod wieloma względami 😛 Czytaj dalej „dzień mamy”

Od kilku miesięcy ciągle czekam.
Czekam na weekend.
Czekam na telefon, na rezultaty
wszystkich starań.
Czekam na rozsądek i zrozumienie.
Na randkę, pocałunek, na cud.
Czekam na urlop.
Czekam na zdjęcie.
Czekam aż zapomnę. Czytaj dalej „czekam”
źródło:giphy.comPrawie cały czas jestem otoczona ludźmi. Pracuję z nimi, rozmawiam przez telefon, mailuję. A kiedy nie mam z nimi do czynienia bezpośrednio, to zaglądam na blogi, fora, czytam komentarze pod różnymi artykułami i… jestem przerażona. Autentycznie PRZERAŻONA. Czytaj dalej „co się stało z myśleniem?”

Zbliża się sezon letni, gdy za granicą pojawia się masa ogłoszeń o pracę sezonową przy zbiorze truskawek, mniejszych robotach budowlanych czy pomocy w hotelach. I zaraz potem czytamy w Internecie o haniebnych warunkach w jakich żyją nasi rodacy.
Czytaj dalej „bo Polska to taki przyjazny kraj”

Tak, ja wiem. Świat się kręci wokół seksu. Wszyscy o nim myślą, prawie wszyscy go uprawiają i… mało kto go szanuje.
Nie wiem czy to efekt czasów, czy tak było zawsze. Wiem na pewno jedno- ja się z tym nie zgadzam i ja do tego świata nie pasuję! Jestem rozczarowana i coraz bardziej zła. Czytaj dalej „seks, seks, seks….”

-Chomik! Jest sprawa-dzwoni do mnie moja fryzjerka.-Potrzebuje ciebie i twoich włosów w niedzielę.
-Mnie? Moich włosów?-Jestem nie na żarty przerażona i zaskoczona, bo włosy swoje zaniedbałam ostatnio bardzo. Zresztą wstyd mi było po ostatniej wizycie, kiedy zasnęłam jej na fotelu i zaczęłam posapywać 😛
-Tak, Chomik! Masz odpowiednią długość i kolor. Akurat z Włoch sprowadzamy nowe kosmetyki i farby na brązy. MUSISZ być. Niedziela o 9.00 w NovoHotel. CZEKAMY! Tylko ubierz się na czarno!
Cudownie. Ani się nie napiję w sobotę, ani się nie wyśpię w niedzielę. Takiego weekendu mi trzeba… I te dziesiątki twarzy skierowanych w moją stronę… CUDOWNIE.
Strasznie marudna się ostatnio zrobiłam 😛
Czytaj dalej „zatrzasnęłam się……..”

Nie lubię tych opowieści i wskazówek dotyczących cudownych przepisów na szczęście. Wszystkie blogi i poradniki „jak żyć, aby być szczęśliwym”, „co zrobić, żeby być szczęśliwym” omijam szerokim łukiem. Te złote rady porządkowania życia doprowadzają mnie do szału. Nie wiem jak porządek w komodzie ma wpłynąć na porządek w moim życiu. Że co? Że niby od czegoś trzeba zacząć…?
Albo się chce coś zrobić, albo nie. Takie jest moje zdanie. Czytaj dalej „znaleźć swoje szczęście”

UMYŁAM OKNA! 😀
ŚWIĘTA SIĘ ODBĘDĄ!
Przygotowałam się tym razem doskonale, bo:
a)miesiąc temu zakupiłam Karcher do mycia okien
b)umyłam okna 2 tygodnie temu (gratulacje możecie wpisywać w komentarzach 😉 )
c)chałupę wysprzątałam tydzień temu Czytaj dalej „Wielkanoc nadchodzi…. :)”

Czuję to… Normalnie wisi w powietrzu. Zakocham się i będę szczęśliwsza, niż teraz.
TAK SOBIE POSTANOWIŁAM. Czytaj dalej „postanowiłam sobie”

Gdzieś podświadomie zawsze lubiłam Dzień Kobiet. Pomimo tego, że jeśli już dostawałam w tym dniu jakieś kwiaty, to były one zawsze od psycholi (w ogóle mam jakąś wewnętrzną awersję do kwiatów i biżuterii, bo w moim życiu jeśli już się zdarzyło, że takową dostawałam, to albo w ramach przeprosin za coś, czego nie powinno się wybaczać, albo od kompletnego psychola), to mimo wszystko miło było czuć się częścią tego kwietnego święta 🙂 Najważniejsze, to się nie zamyślać, NIE OCZEKIWAĆ (przede wszystkim!), nie wnikać, nie analizować i po prostu dać się ponieść temu kwietnemu bajzlowi 🙂 Czytaj dalej „dzień kobiet, dzień kobiet… lalala”