Chomikowa niby randkuje…?

File:GinaMarie confused.gif
źródło: glee.wikia.com

Oj, ilu ludzi wierzyło w to, że moje życie nabierze kolorów na tych Bałkanach… 😛 Nabiera kolorów, nabiera… Purpurowych na twarzy najwięcej 😛
Patrząc na tutejszych mężczyzn, ręce opadają mi jeszcze niżej, niż w Polsce. Tutejsze „ciacho” to facet typu „polski dres”. Im bardziej przypomina Pudziana i im więcej ma tutauży, tym ma większe branie. Oczywiście obowiązkowo musi być łysy.
Mój typ. Ewidentnie…

Póki co turystów nie ma za dużo. W hotelu, który stał się moim domem (jakby ktoś się pytał, to w oknach mam kraty. Każdy ma podobno to, na co sobie zasłużył …) na ten moment są tylko Niemcy. A tak się Chomikowa całe życie broniłaś przed nauką języka niemieckiego… Ech.
I tak przyplątał się do mnie rozwodnik dość dobrze znający język angielski. Miły, kulturalny, uśmiechnięty. I nawet wysoki! 😀
Nie rozpędzajcie się tylko za bardzo 😛

-Chomikowa, taka miła z Ciebie dama (do damy to mi cholernie daleko, ale komplement uroczy 😉 ), więc jakbyś tylko miała wolną chwilę, to kupiłem szampana i zapraszam cię na kolację. Co ty na to? Wiem, że bardzo dużo pracujesz, ale będzie mi bardzo miło, jeśli znajdziesz dla mnie czas.

No wszystko super… Tylko że mój Romeo ma 77 lat.
A poza tym ja STRASZNIE DUŻO pracuję. Absolutnie nie jestem w stanie znaleźć choćby godziny na kolację.
ABSOLUTNIE 😛

Czarno to widzę. CZARNO 😀 😛

31 odpowiedzi do “Chomikowa niby randkuje…?”

  1. Chomikowa bierz! nawet się nie zastanawiaj! 🙂 a są tacy co się martwią ,że w wieku 30+ nie mają partnerki…Panowie – ona się jeszcze nie urodziła 😉

    1. Jezus Maria tati!! Weź mnie nie strasz!!

      Za 30 lat Łukasz w agencji matrymonialnej…

      Dzień dobry. Szukam kandydatki na żonę – rocznik pomiędzy 2016 a 2028…

      1. Ty to od razu na łatwiznę idziesz…do agencji 😛 nie ma to tamto,trzeba się postarać 🙂 no ale taki Rysiu Kalisz…nic,tylko brać z niego przykład 😉 a w tym wypadku to faceci są w lepszej sytuacji niż kobiety,bo nie wyobrażam sobie mieć lat 60 a mój facet 30…

  2. Niezły amant Ci się trafił. Jego syn mógłby być Twoim ojcem 🙂 .

    No ale nie mów, że tam nie ma nic oprócz tubylców w dresach i podstarzałych turystów ? 😛

      1. Chomiczku spokojnie…to dopiero początek sezonu 🙂 później nie będziesz wiedziała gdzie patrzeć jak się pojawią te umięśnione klaty na plaży 😉

  3. Chomik, nie marudź…
    To jak na rybach – branie jest branie 🙂
    A że zamiast szczupaka trafił się jazgarz…
    Przynajmniej jak ktoś później zapyta, to powiesz, że branie było. Tyle, że wypuściłaś, bo może i wymiarowy, ale okres ochronny… 🙂

    1. Porównanie niezwykle trafne SokoleOko 😀 Tylko jeśli miałabym brać cokolwiek wpadnie mi w ręce, to już bym 5 razy rozwódką była 😛

      1. Toć mówię – nie każdą rybę, która weźmie trzeba zaraz skonsumować 🙂
        Część niewymiarowa, część okres ochronny, część zbyt oścista, niesmaczna, albo trudna do oskrobania…
        Ale branie jest branie i to się liczy 😀

  4. Kraty w oknach i Niemcy dookoła 🙂 No cóż mi się to tylko z obozem pracy kojarzy 🙂 No i jeszcze ten brak światła… 😀 hahaha
    Kochana 77 lat toż to złoty wiek, albo nawet by rzec że platynowy 🙂 A ile możesz się dowiedzieć przy okazji 🙂

  5. Kulturalny, wysoki przecież spełnia wszystkie wymagania 🙂 O wieku nic nie mówiłaś 🙂 Faktem jednak jest, że wiele kobiet by brało z nadzieją, że nie pożyje taki za długo (okrutne ale prawdziwe).
    Cóż po raz kolejny zastanawiam się co Ci mężczyźni mają w miejscu mózgu. Chociaż by się za 50-siątkę jakąś brał a nie za kobietę poniżej 30stki.

      1. bo to dobrze przemyślany plan – Chomikowa jako pielęgniarka – potrzebuje całodobowej opieki a jak się sprawdzisz to później synem się zaopiekujesz 😉

      2. Jest jeden sposób by się przekonać… iść na tą kolację:) Koniecznie z gazem pieprzowym w torebce tak na wszelki wypadek 🙂

  6. Chomiś, przy takich obiektach muzealnych robisz wywiad – jak samotny i rich i sercowiec 😀 😛 to bieresz, a jak nie to to nie :DDDDDD 😛

  7. Chomikowa jak tak można! Ja się pytam: jak tak można! Od miesiąca jestem w audio-blogu no i tak czasem sobie podsłuchuję innych autorów. Twojego audio bloga odkryłam przed wczoraj. Dwa popołudnia nieustannego słuchania wyłącznie Twoich wpisów. O podjęciu decyzji o rozstaniu (łzy mi płynęły po policzku, bo od razu do serca sobie wzięłam i wspomnienia przyszły nagle), o trójkąciku, który oferowała Ci Twoja znajoma z mężem, o rodzajach tancerzy. No wymieniłabym wszystkie, bo każdy mi się podobał. Postanowiłam więc Cię odnaleźć i Ci nawrzucać: Chomikowa, jak tak można pisać takie zajebiste posty? Mąż mój po treningu niemalże zginął śmiercią głodową, nie dotarłszy do lodówki, bo żona co robi: Chomikową słucha. Sukienka spalona, żelazko do śmietnika, bo Chomikowej słucham. Rosół to się wygotował na amen, że tylko jedna nędzna marchewka w garnku została. Nie wybaczam 🙂
    P.S. A tak serio, mega wpisy zarówno w tej wersji, jak i audio. Pozdrawiam 🙂

    1. Jejku, Aniu… Jak strasznie Ci dziękuję! Ale męża to przeproś i ode mnie,bo aż mu zaczęłam współczuć 😉
      Do Ciebie postaram się zajrzeć,choć z czasem u mnie kiepsko ostatnio…
      SCISKAM!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *