
Wczesny wieczór. Spokojny, cichy. Gdzieś za oknem słychać śpiew ptaków. Jak nic idzie wiosna, wszystko budzi się do życia. Z większym spokojem, niż ostatnio siadam do komputera. Do swojego świata. Fejs. Tam się wszystko rozgrywa. Tam najszybciej człowiek się dowie o narodzinach dzieci, o ślubach, rozstaniach, podróżach. Życie.
Status „w związku”.
Zakochał się.
TYDZIEŃ temu wylałam przez niego tyle łez, że o mały włos zasiliłabym suche koryta rzek w Afryce. Już widzę te nagłówki gazet „Chomikowa łzami po nieudanej miłości ratuje rolnictwo w Afryce”. Wyjechał na 2 tygodnie gdzieś do dzikiego kraju w Azji. Dzwonił co drugi dzień i gdzieś w tych naszych godzinnych rozmowach usłyszałam o takiej nowo-poznanej rozsądnej dziewczynie. No wiedziałam! ZAKOCHAŁ SIĘ. Po TYGODNIU.
W mieszkance tego państewka.
Artysta, Mój Boże. Artysta przez wielkie „A”.
SERIO?!
Siedzę na łóżku w sypialni i ryczę. Lecą mi prawdziwe wielkie łzy.
Dawno tak się nie uśmiałam, jak tego wieczoru.
Prawdziwy, dorosły, zabawny, inteligentny facet. Z fajnymi marzeniami i planami. Właśnie za takiego go miałam. A idź, Chomik! Weź się spoliczkuj na otrzeźwienie!
Odzyskałam spokój. Odzyskałam rozum i zdrowe podejście do życia.
„Całuję Cię bardzo, bardzo mocno i tulę, Chomiczku” pisze Były Żołnierz. Idę spać z uśmiechem. Rano wstaję do pracy, którą uwielbiam.
🙂
Mój Kochany Rozsądku, wróciłeś! 🙂 Tęskniłam za tobą 🙂
To lubię 🙂
Pomyłki się zdarzają, byleby w nich nie trwać :).
Na szczęście niektóre pomyłki okazują się pomyłkami wcześniej anie później…
Kochana ten rozsądek tam był, ale po prostu serce go związało, zakneblowało i zamknęło w pokoju obok 🙂
Z wizualizuj sobie to na podstawie reklam „serce i rozum”
Hahaha.
Nawet nie wiem czy serce związało. Naprawdę nic nie wskazywało na taką porażkę. Głupia nie jestem przecież 😉 i raczej widzę z góry porażkę… A tu no patrz!
Wybacz, ale ten gif prawie (różnica płci;) przedstawia moją reakcję na komentarz, że Twój rozsądek powrócił;>
jak to się mówi – nie mów hop;)
Już mi tu nie siej defetyzmu ;P
żebym go posiał musiałbym najpierw chyba przygotować grunt;>
Odpuść, proszę 😉
Dobrze żeś zalana łzami a nie w trupa… 😉 Jak widać nie warto było…Co z tymi ludźmi?
hahaha…. hmmm… z tym zalaniem jest jakaś myśl 😉
Nie wiem co… nie wiem. ręce opadają, Tati…
Szkoda wątroby 😉
A jak całuje Były Żołnierz? 😀
haha
za dobrze 😛
No nie dogodzisz… 😉
No ni cholery 😉