urlop… i… :)

justice smile GIF
źródło: giphy.com

Doczekałam się! Wszyscy już powracali z urlopów, niektórzy wybierają się już na kolejny a ja ciągle czekałam i czekałam… I się DOCZEKAŁAM 🙂
Urlop rozpoczęłam od całego weekendu weselno- poprawinowego. Wszystkie taneczne przygotowania spełzły w sumie na niczym, ale… niczego nie żałuję. Był to czas, w którym poznawałam i siebie i mojego partnera, w którym walczyłam z moimi małymi lękami, i w którym traciłam kalorie! 🙂
Podczas zabawy weselnej weszłam w ogromną rodzinę, która jest ze sobą zżyta i którą żyje według starych, dobrych zasad. Ani przez chwilę nie poczułam się jak „obca”. Byłam i jestem już „swoja”. Wyściskana, wycałowana i objęta jakąś tam opieką. Cudownie wejść w takich ludzi. Ja już prawie straciłam wiarę w człowieczeństwo i w określenie „dobry człowiek”. Tam je odnalazłam. Może to złudzenie, ale podoba mi się to złudzenie 🙂 Mogę tak choćby chwilowo żyć. Po tych wszystkich opiekuńczych  gestach miałam ochotę im powiedzieć „ADOPTUJCIE MNIE” 😀

Jutro wylatuję do Hiszpanii na kilka dni. Tam mnie jeszcze nie było 😉 Czekałam na taki stricte urlopowy wyjazd kilka lat. Chyba zasłużyłam 😉 Poza tym wiem, że dużo mi się tam w głowie poukłada, bo dzieje się ostatnio bardzo dużo. Wiele niespodzianek ostatnie tygodnie mi rzuciły na ręce a ja z ogromnym zaskoczeniem wniosłam je do siebie i adaptowałam do mojej codzienności 🙂
Dobrze jest.
Jest naprawdę dobrze.
Aż się boję zapeszyć… 🙂

8 odpowiedzi do “urlop… i… :)”

  1. I będzie dobrze! Tylko trzymaj się tej myśli! 😁 A w Hiszpanii ciepełko jest. Baw się dobrze i wracaj do nas cała i zdrowa i szczęśliwa ❤️

  2. Wycałowana i określona mianem „Dobry człowiek”…

    Się maskują – za starych czasów powiedzieliby „smaczny”… Ech, nowoczesność…;D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.