kobieta trudna do kochania

http://www.reactiongifs.com/wp-content/uploads/2012/10/snow-white-do-not-want.gif
źródło: reactiongifs.com

Związek Wiecznie Niezadowolonej i jej faceta dostarcza mi całą masę emocji. Jeszcze nie znałam osobiście faceta a już znałam całą burzliwą historię ich związku, ich wspólne fantazje seksualne oraz poznałam imiona większości facetów, z którymi ów ukochany został zdradzony…
Nadszedł długo wyczekiwany dzień, kiedy w końcu poznałam Rogacza. Okazał się miłym, uśmiechniętym i utalentowanym artystycznie człowiekiem. Szczerze go polubiłam. Co więcej! Nawet trochę współczułam, bo jeśli facet pozwala sobie na to, żeby dziewczyna systematycznie go zdradzała a wcale sobie z tym nie radzi (środki nasenne w szufladzie), zasługuje już tylko na współczucie…
Z biegiem czasu Wiecznie Niezadowolona informowała mnie o swoich związkowych kłopotach. A to o tym, jak przeczytał jej wiadomości na fb, w których znajoma umawia się na spotkanie z dawno niewidzianym kolegą; a to o próbach rozstania, które doprowadzało chłopaka do rozpaczy; a to o decyzji Wiecznie Niezadowolonej wyjazdu do UK w celach zarobkowych, która skutkowała cichymi dniami i rozpaczą Rogacza. Chłopak po tych wszystkich opowieściach jawił się jako naprawdę sympatyczny i miły, ale niestety z zaburzonym poczuciem własnej wartości lub innym emocjonalnym problemem…
Ostatnio dostałam wiadomość od Wiecznie Niezadowolonej.
-Chomik, ja mam kur*** mać dość tego wszystkiego. Czuję, że mam depresję.
Znajoma ma skłonności do przesady jeszcze większe, niż ja tutaj, więc tę jej depresję dzielę przez 10 😛 Ona po prostu szuka zrozumienia…
-No co się znowu dzieje? Rogacz znów ma jazdy?
-Ej, no Chomik! On musi zrozumieć, że ja normalnej pracy w tej mojej dziurze nie znajdę a jak mam być kelnerką, to wolę być kelnerką w UK. Posiedzę tam pół roku i wrócę. Niech nie sieje paniki i nie rozpacza.
-Ale wiesz, czemu on rozpacza- bo sobie tam znów kogoś znajdziesz.
-O matko! Sam dzisiaj poszedł na spotkanie z jakąś tam koleżanką. Niech idzie!
-O! Czyli mówisz, że jest szansa, że będziesz mogła wylecieć bez żadnego bagażu?- troszkę żartuję, żeby rozładować chorą atmosferę, która już nie po raz pierwszy mnie męczy.
-Właśnie! Ja już mam dość tego uwiązania! Ja ci, Chomik cholera jasna zazdroszczę! Robisz, co chcesz i na nikogo nie musisz się oglądać.
-Jakieś plusy może i są… Ale to ty mi powiedz po jaką cholerę ty z nim jesteś?
-Mówiłam ci, że facet dobrze zarabia. Z głodu nigdy razem nie umrzemy. No i po miesiącu rozstania ja zaczynam za nim tęsknić. Już to przerabialiśmy nie jeden raz,
No masz ci.
-Dobra, Chomik. Czas się zwijać z domu. Idę na basen. Nie chcę go dzisiaj widzieć po tym jego spotkaniu z tą lafiryndą.
Nie chce mi się dziewczynie znów tłumaczyć, że ich związek jest toksyczny a sama ma do niego pretensję o coś, co mu funduje od lat. To jest CHORE, ale ja nie jestem od tego, żeby jej to wszystko znów naświetlać.

Mijały godziny. Przed północą dostaję wiadomość:
-CHOMIK! Cholera jasna! Error! Error! Error! Rogacz przeczytał naszą ostatnią wiadomość na fb! ERROR do kur*** nędzy! Wybiegł z flaszką z domu! On się teraz powiesi. Na bank.
Zbladłam. Na nic mój makijaż i pięknie podkreślone oko. W ciągu minuty wyglądałam jak WIDMO. Mimo świadomości, że dziewczyna kocha przesadzać, ja pamiętałam, że chłopak ma skłonności do depresji i rozpaczy, a ten zestaw w obecnej sytuacji nie wróży NIC dobrego. W panice wybieram numer Wiecznie Niezadowolonej.

Co ty opowiadasz?! Jak to przeczytał naszą wiadomość?!
-No normalnie przeczytał. Jak zwykle- oznajmia najzwyczajniej w świecie, tak jak o przygotowaniu herbaty do śniadania…
-To ty jesteś z tym gościem 10 lat, wiesz, że ci grzebie w fb i NIE KASUJESZ wiadomości?!- krzyczę zrozpaczona- I co teraz? Myślisz, że ja będę teraz miała faceta na sumieniu?!
-Wybacz, Chomik… zapomniałam tym razem skasować.
-ZAPOMNIAŁAŚ?! Dziewczyno! Ty kiedyś zginiesz! I co ty robisz w domu?! Idź go szukać!
-Nigdzie nie idę. Jak jest głupi, niech się wiesza- oznajmia ze stoickim spokojem.
-Nie rób sobie jaj! Ja mam do was prawie 300km! Z moim Pędzidłem będę u was najwcześniej za 3h! Musisz iść go szukać! I ja mam dość waszego związku! Wykończycie mnie!
-Spoko, Chomik. W końcu przyjdzie. On nawet nie ma gdzie iść.
-Ale może się zapić i zasnąć gdzieś nad jeziorem! Zima jest i zamarznie! Ty myślisz, że co? – Że pierwsze wiadomości, które jutro przeczytam na Onecie będą dotyczyć zwłok twojego faceta?! Idź go szukać!
-Nigdzie nie idę.
Jestem załamana…
-Będziemy go mieć na sumieniu! I dlaczego ty z nim jesteś do cholery?! Ja bym nie wytrzymała z kimś, kto mi ciągle grzebie na fb!
Powiedziała 30-letnia singielka! 😛
-Ja też nie wytrzymuję. Dlatego pieprzę to, czy się powiesi, czy nie.
-Matko kochana… Ale to chociaż daj mi znać, jak wróci do domu, dobrze? Nie chcę mieć nikogo na sumieniu…
-Eee, na sumieniu… Ale mogę ci zagwarantować, że jedną z jego ulubionych koleżanek na pewno już nie jesteś, cieszysz się?-pyta się z charakterystyczną ironią- Oczywiście, jak tylko się pojawi, to ci napiszę co i jak.

Wrócił w nocy. Kompletnie nietrzeźwy. Coś podobno mamrał, że nienawidzi kobiet.
Trudno. Widocznie nie jesteśmy stworzone do kochania 😛 Ja już się z tym pogodziłam 😛

28 odpowiedzi do “kobieta trudna do kochania”

  1. Piękna z nich para 🙂
    Jedno warte drugiego 🙂

    A Ty się, Chomik, za bardzo wszystkim przejmujesz.
    Już byś jechała ratować obcego faceta, który przeczytał Waszą rozmowę…
    Myślisz, że wieszałby się z powodu tego co Ty napisałaś? 🙂

    Jak już koniecznie musisz odpalić pędzidło, to lepiej w przeciwnym kierunku 😀

    1. Tez ich uwielbiam 😀
      Dobra… wiem, że się przejmuję, wiem… Może nawet, jakby się powiesił (tfu! tfu! ), to na pewno nie tylko z powodu tej jednej przeczytanej rozmowy… ale ta jedna rozmowa mogła już przelać szalę goryczy 😉

  2. debil, desperat albo masochista… Łyka prochy, by sobie poradzić z tym, że dziewczyna go zdradza, zamiast ją olać?? Po cholerę sprawdza jej wiadomości – by się jeszcze bardziej zdołować??

    1. Od razu debil, masochista… Każdy z nas popełnia błędy i każdy z nas mniej lub bardziej z czymś sobie nie radzi. Pewnie, że powinien Ją olać, ale jest na to zbyt słaby jak widać…

        1. Można Phoenix, można. Bez pomocy psychologa będzie się czasem błędy popełniać do usr*** śmierci. Kto z nas nie bywa słaby, niech pierwszy rzuci kamieniem.

  3. Chomiś,masz normalnych znajomych ? Ale powiem Ci,że ta Wiecznie Niezadowolona to normalnie…I popatrz,już wiem czemu jesteś sama – jesteś po prostu za dobra.Nie masz kochać,tylko kalkulować czy Ci się z kimś opłaca być czy nie.No i nie dziwię Ci się,że się martwiłaś o Rogacza,bo jeśli faktycznie choruje na depresję,a nie na chwilowe obniżenie nastroju,to taka przeczytana rozmowa faktycznie mogła być decydująca.A jak pojedziesz do Sokolego,to wiesz gdzie masz zahaczyć 😉

    1. Pewnie, że mam kilkoro normalnych 😉 KILKORO 😉 A że jestem za dobra, to też wiem. Nie od dziś wiadomo, że faceci kochają zołzy 😛
      Nie wiem, czy facet naprawdę mógłby cos sobie zrobić. Zbyt krótko ich znam, żeby ocenić…

      1. Nazwałabym ją inaczej…I masz rację,ciężko jest ocenić czy ktoś mówiąc o samobójstwie woła o pomoc czy ma faktyczny zamiar to zrobić.

        1. Jeśli ktoś mówi o samobójstwie, to woła o pomoc… prosta sprawa – jeśli ktoś mówi, że np. jedzie skoczyć z mostu – osoba, która takie coś usłyszy przeważnie zareaguje… a jeśli nie ma reakcji – cóż… to tylko świadczy o „słuchającym”

          Zobaczcie – w przypadkach samobójstw przeważnie pojawiają się teksty, że nikt niczego nie przeczuwał, niczego nie podejrzewał… Z mojego punktu widzenia o wiele groźniejsza będzie sytuacja, gdy on będzie przez kilka dni wyjątkowo zadowolony z życia (bez wyraźnego powodu) – to może być gra…

          1. A wiesz dlaczego tak się dzieje,że ludzie nie biorą na poważnie takich tekstów? Teraz wszyscy mają depresję,każdy z byle powodu rzuca hasło – jak mi coś nie wyjdzie to się powieszę i takie pierdol***e…A ten co naprawdę choruje często jest pozostawiony sam sobie…I potem zdziwienie,bo przecież on/ona taka uśmiechnięta,zadowolona z życia…

          2. Ale wiecie… akurat nie wiem, czy Rogacz mówi o samobójstwie (koleżanka kocha przesadzać, więc to, ze się powiesi też jakąś tam formą przesady pewnie było). Owszem- łyka jakieś prochy, miewa „głębokie dołki”, ale kto by ich nie miał będąc z taką dziewczyną 😉

  4. Dobrze się nam śmiać – ale takie toksyczne związki są dla mnie zupełnie nie do ogarnięcia – może ja po prostu nie lubię komplikować życia sobie i innym i lubię mieć powody do radości a nie do wiecznego narzekania ?? Po cholerę to im ?? Znasz ich już tyle czasu to masz na to jakieś logiczne wytłumaczenie ?

    1. własnie za krótko ich znam… ale wiem, że są takie toksyczne związki… Wiecznie Niezadowolona jest typem twardzielki, która wie czego chce i dba o swój tyłek. Z kimś takim jest w stanie wytrzymac tylko facet spokojny i facet, który zapewni Jej dach nad głową…

  5. Cześć, czołem 🙂
    Kochana są takie typy jak on, w sumie ja miałam w kręgu znajomych taką dziewczynę co to jak on szpiegowała a później zabijać się chciała.
    Wiesz co zrobiłam?
    Zerwałam znajomość.
    I uwierz mi nie tęsknię.

    Ps. wybacz nieobecność ale mam w pracy gorzej niż przy moim ostatnim wpisie. Nie wiem ile dam rady ale normalnie zwariuję z powodu braku czasu lub zmęczenia.

  6. W sumie nie wiem kogo w tym wszystkim najbardziej mi żal. Chyba Ciebie bo oni mają te swoje jazdy emocjonalne i jakoś w tym od lat funkcjonują a Ty naprawdę się nimi przejmujesz. Może oni po prostu nie potrafią inaczej…

      1. Przecież on już dawno powinien odejść. Ja wiem, że to łatwo się mówi a trudniej zrobić ale facet zawsze kogoś sobie znajdzie a w tym związku tylko cierpi.

        1. Powinien, powinien. wiele par powinno się rozstać a jednak tkwią w „związku”. I najgorsze jest to, że nic z tym nie zrobimy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.