w rozmowie … ze sobą

2015-11-13 00.24.17Spoglądam na dorastającą córkę znajomych. Na dzieciaki, które czasem towarzyszą mi w podróży autobusem. Na dziewczynę z kursu francuskiego. Na smutnego chłopaka, którego często mijam w drodze do osiedlowego sklepiku… Mają po -naście lat. O czym myślą? Jak bardzo martwią się kolejną klasówką? Ile razy już byli zakochani tak „na zabój”? Ile razy świat im się załamał „na amen”? Tyle chciałabym im powiedzieć. Dodać tyle otuchy. Przekazać tyle ważnych rzeczy. I dodać im ODWAGI.

Co bym powiedziała dziewczynie, którą kiedyś byłam? Że to nie koniec świata. To wszystko, co się ciągle dzieje, to nie koniec świata. Z geografii jedyne, co ci się w życiu przyda to nazwy państw i ich stolice. Cała reszta jest o kant d*** potłuc 😉 Nie martw się więc kolejną jedynką z tego niezwykle „ważnego” przedmiotu 😉 Geografię świata poznasz zdecydowanie lepiej podróżując.
To, że nauczyciel od historii po raz kolejny na forum klasy wytyka ci, że jesteś od niego o głowę wyższa i z zamiłowaniem pisze ci „Z E R O” na kartce ze sprawdzianu nie oznacza, że jesteś kompletnym zerem. Nie płacz tak często przez niego. Za kilka lat zajdziesz wyżej od swojego nauczyciela. Dosłownie i w przenośni 😉
Nie ufaj wszystkim. Pedagogom też nie.
Bądź sobą. Nie próbuj stać się na siłę lepsza, bo zgubisz siebie po drodze.
Będziesz szczuplejsza- to BARDZO DOBRA wiadomość! 🙂

Masz takie piękne włosy, naprawdę. To dlatego koleżanka w namowie z innymi próbowała ci je podpalić. Z zazdrości.
Czerp z tych wakacji w ukochanym ośrodku letniskowym jak najwięcej. Kiedyś go nie będzie a twój kumpel z okazji twoich 30-stych urodzin postawi wszystko na głowie, abyś mogła jeszcze raz wejść na taras twojego ukochanego domku letniskowego. Widzisz? On cię kocha 🙂 Na swój sposób 😉
Nie siedź tyle nad książkami, ale przyłóż się do nauki języków. Z tego wszystkiego, co ci wbijają do głowy, to one ci się najbardziej przydadzą w życiu. Później będziesz wydawać kupę własnych, ciężko zarobionych  pieniędzy na naukę angielskiego i francuskiego…
Nie używaj białego cienia do powiek! Pod żadnym pozorem!
Nie, nie będziesz sama do końca życia 🙂 Przez twoje życie przewinie się więcej facetów, niż się spodziewasz. Niewiele wartych 😛
Te wszystkie smutne licealne lata są po coś. Postaraj się więc zachować dystans.
Doceniaj ludzi.
Pomóż Rodzicielce w ogrodzie. Ona naprawdę odwala kawał ciężkiej roboty.
Kolekcjonuj wszystkie chwile z twoją N. Za kilka lat przy winie będziecie je wszystkie wspominać i się z nich zaśmiewać 🙂
Nie traktuj wszystkiego tak poważnie. Najlepszym lekiem na ten świat jest uśmiech i żart. Uśmiechaj się więc jak najczęściej. Zjednasz sobie tym mnóstwo ludzi.
Nie bój się, Chomikowa, NIE BÓJ. Świat jest o wiele straszniejszy, niż teraz ci się wydaje a ty dasz sobie w nim radę. Zaufaj mi. Zaufaj sobie.
Wiesz… Nie będziesz już pisać pamiętnika… Będziesz pisać bloga 🙂 Dużo zmieni w twoim życiu. Przede wszystkim poznasz prawdziwe oblicze ludzi bliższych i dalszych. To świetna nauka. A te swoje młodzieńcze lata będziesz opisywać ze łzami w oczach.

Gdybym tylko potrafiła siebie przekonać, że mam rację…

A! I już tak w sumie na sam koniec… Rodzicielka jest niezwykle mądrą i wspaniałą osobą, ale na modzie się nie zna KOMPLETNIE, więc nie zakładaj na siebie tego, co ci podtyka pod nos… 😛
Tylko nie zapominaj o UŚMIECHU! Odwagi, Chomikowa w uśmiechu! 🙂

26 odpowiedzi do “w rozmowie … ze sobą”

  1. rozmowy ze sobą bywają niebezpieczne,bynajmniej u mnie… co mi się spodobało i takie do zapamiętania – „To wszystko,co się dzieje,to nie koniec świata”,”Nie ufaj wszystkim”,”Bądź sobą”,”Doceniaj ludzi”,”Najlepszym lekiem (…) jest uśmiech i żart”,”Nie bój się”,”Zaufaj sobie” – nic dodać,nic ująć ;*

      1. hahahaha ale samej sobie jeszcze nie strzeliłam focha 😀 muszę wypróbować 😀 w sumie dla kobiety nie powinno to stanowić żadnego problemu 😉

        1. będziesz miała ze sobą ciche dni??;>

          Tati do Tati: nadal masz focha??
          Tati do Tati: Owszem
          Tati do Tati: Czemu??
          Tati do Tati: DOMYŚL SIĘ!!

          ;D

          1. hahaha no uwielbiam Twoje poczucie humoru :D:D:D czasami to bybyło najlepsze rozwiązanie – strzelić focha i czekać aż przejdzie,no ale nie u mnie – Tati w dość wyraźny i osobliwy sposób mówi o co jej chodzi 😉

  2. Ktoś chciał ci włosy podpalić??? O matko…
    Zgadzam się że białego cienia do powiek się nie używa, jest to zabronione pod groźbą ucięcia rąk 🙂

    1. Robili jeszcze masę innych rzeczy 😉
      żebym to ja wiedziała, że w białym cieniu do powiek wygląda się fatalnie… Tak samo jak w męskich spodniach… TRAGEDIA.

      1. Ależ ja ciebie całkowicie rozumiem jeśli chodzi o biały cień do powiek 🙂 Jestem pewna że sporo kobiet w naszym wieku nie chce sie przyznać ze popełniły ten niechlubny błąd w czasach młodości i skusiły się na biały cień do powiek.

  3. Wiesz Chomikowa jak przeczytałam to wiele z tych rzeczy też powiedziałabym sobie w wieku 16 lat. Powiedziałabym sobie coś jeszcze: olej co wszyscy dookoła myślą o tym co chcesz robić w życiu i o to walcz nawet po trupach bo po latach dalej będziesz chciała tego samego i będziesz wydawać swoje ciężko zarobione pieniądze by się chociaż do tego zbliżyć. I dalej wszyscy będą uważali, że za mocno uderzyłaś się w głowę.
    Dziwi mnie trochę tylko jedno. Wiele osób, które było 16 latkami wraz ze mną, tuż przede mną czy tuż po mnie, już jest rodzicami takich nastolatków i powinno wiedzieć, że większość wiedzy szkolnej to lipa, oceny nic w życiu nie dają a naprawdę ważne są tylko niektóre przedmioty (jak języki). A mimo to, że powinni mieć tego świadomość cisną swoje dzieci by te miały „dobre oceny” i się „uczyły”.
    Ludzie, którzy skończyli byle jakie studia i dziś modlą się o to, żeby mieć w miarę jakąś pracę i nie siedzieć na kasie w Biedronce (nie ma w tym nic złego, to może też być fajna praca) powinni wiedzieć, że lepiej mieć dobry zawód niż kiepski dyplom i mówić to swoim dzieciom a nie spełniać jakieś chore ambicje, właściwie nie wiadomo w imię czego.

    1. Właśnie często powtarzam rodzicom, żeby nie wymagali od swoich dzieci samych 5 i 4, bo one doskonałej pracy i świetnych zarobków nie zagwarantują. Nawet skończenie dobrych studiów nie zagwarantuje powyższych…

    1. z czym – jeśli chodzi o wygląd – kojarzy Ci się Chomikowa?? Jeśli jest na tym zdjęciu, to wiem, która z nich to Ch. 😉

  4. Gdybym miała pogadać ze sobą z tamtego okresu, dodałabym: „Nie wszyscy ludzie są warci Twojego serca i starania. Wielu z nich Cię oszuka i wykorzysta. Uważaj więc z kim się zdajesz.”

  5. Eh, pewnie większość by tak chciała porozmawiać ze samym sobą i przekazać trochę dobrych rad. Z drugiej strony, taki stary jeszcze nie jestem i pamiętam, że na wiele by się to nie zdało, bo jakby mnie jakiś wapniak zaczął pouczać to bym go najzwyczajniej w świecie olał 😛 .

    Swoją drogą w czasie gdy Ty tak dzieciaki obserwowałaś, pewnie jakaś starsza pani zerkała na Ciebie i też sobie tak podobnie myślała:
    – „Tyle bym chciała Tobie powiedzieć…o, na przykład żebyś…hmm…co to było?…Zapomniałam…O czym to ja myślałam?…a, święta idą, okna umyć trzeba.” 😉

  6. Czyżby z wiekiem w Chomikowej zwiększyły się pokłady empatii?

    Szlachetnie brzmi zamiar pomagania Rodzicielce w ogrodzie…. A co do braku rozeznania mamy w najnowszych trendach mody…Może zrobisz, Chomikowa, kilka wpisów na blogu ze „stylizacjami” i poprosisz Rodzicielkę aby przeczytała je uważnie?Może taki zabieg coś poprawi? 😉

    1. Hahaha. Zawsze miałam w sobie tony empatii 😉
      Na moją Rodzicielkę nic nie działa, jeśli chodzi o modę i stylizacje… Niestety, to moja osobista porażka 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *