świąteczne cuda u Chomikowej

12465040_1068334789878509_444237660_oProszę… i po Świętach Bożego Narodzenia. Nawet obyło się bez ofiar śmiertelnych, choć przyznam, że niewiele brakowało…

Nie wiem, jakim cudem udało mi się grzecznie wytrzymać do końca Wigilii. Po niepohamowanym wybuchu złości Ciotki, najpierw parsknęłam śmiechem a potem przemyślałam sprawę i jednak odechciało mi się rodzinnego kolędowania. Skąd ta złość? Bo Chomikową chcą zatrudnić dwa biura. Tak być przecież nie może. Najpiękniej jest wtedy, kiedy… nie jest pięknie.

Drugą połowę Świąt spędziłam w rozjazdach. Nocleg u Przyszywanej Cioci w Zakopanem. Pomimo tego, że Zakopane jest już tylko symbolem kiczu, nadal uwielbiam to miasteczko i za każdym razem odnajduję w nim nowy detal, w którym się zakochuję. Nic nie jest w stanie popsuć mi choćby godziny w górskim kurorcie.
-Dziecko, jakim cudem ty tam dajesz radę z Przyszywaną Ciocią?- pyta Rodzicielka.
-Mamoooo, stara panna z drugą starą panną zawsze się dogada.

JAKIM CUDEM ON MA DZIEWCZYNĘ?????
Znów dzwoni do mnie Poliglota. Dobra, przyznaję. Facet od wielu miesięcy mnie „próbuje” a ja ciągle nie jestem przekonana. Za każdym razem, kiedy mimo wszystko decyduję się dać mu szansę, on doprowadza mnie czymś do szału… Niedawno spędziliśmy wspólnie wieczór. Nie czułam, że to randka, póki nie usłyszałam iście rozgrzewającego,  erotycznego komplementu…
Wracając do jego telefonu.
-Chomiczku… mam złamane serce.
Jejku, JAK TO? Że JA? Jak mogłam coś złamać, kiedy nawet tego nie dotknęłam???
-Ej, jak to złamane? Co ty opowiadasz?- pytam bardzo ostrożnie, bo cały czas nie wiem o co może chodzić.
-Moja dziewczyna nie daje znaku życia już 3 dni.
WTF????????????

Na szczęście w tym całym worze „cudów” znalazł się jeden prawdziwy. Jedyny facet w tym domu się wzruszył. Na widok prezentu 😉

31 odpowiedzi do “świąteczne cuda u Chomikowej”

  1. Chomikowa następnym razem życz mi wygranej w totka,bo Twoje życzenia się spełniły 🙂 byłam spokojna,uśmiechnięta i wątroba oszczędzona 😉 czemu ten reniferek ma takie smutne oczy ???

    1. REWELACJA! Ciekawe czy innym moje życzenia się spełniły…
      Oj, te oczy mówią „psytul mnie i zaopiekuj się mną!”, co też uczyniłam 😉

      1. ojjjjj uważaj na te oczy 😀 ale widzisz,ja niedowiarek a u mnie też dokonał się cud – byłam spokojna…Jezu,Ty faktycznie wiedźma jesteś 😀 to na miotłę i do mnie 😉

              1. no i oczywiście ja jak to ja i moje zboczone skojarzenia – Chomicza Wiedźma smaga pejczem Phoenixa 😀 😀 😀

              2. no i widzisz – pić nie musisz,bo masz odpowiednie inhalacje 😉 a co do ogonka – co taki malutki ogonek może??? tak,w tym wypadku rozmiar ma znaczenie,chyba że no… no wiesz no… hmmmm eeee hmmmm dobra nie wnikam 😀 😀 😀

              3. źródło – ciocia Wiki;)

                „Chomik europejski jest największym przedstawicielem podrodziny Cricetinae. Tułów wraz z głową osiąga długość 20-34 cm, a ogona 3-4 cm (lub odpowiednio: 18-28 cm i 3-7 cm)”

                Szybkie przeliczenie – jeśli nasz Chomik jest ok. 9 razy większy (wliczając w to łapki dolne – niestety długości ich nie znam, a one znacznie zmieniają wynik) (20 cm – ok. 180 cm – dobrze kojarzę??), to ogonek też jest ok. 9 razy dłuższy (3*9 = 27 cm…)

                takim ogonkiem można już działać;D

              4. no i sam widzisz – przyznałeś mi rację,że rozmiar ma znaczenie 😉 takim ogonkiem sama bym nie pogardziła 😀

  2. Znałam taką jedną, dla której „Najpiękniej jest wtedy, kiedy… nie jest pięknie”. To była moja mamunia, która najlepiej się czuła jak Jej i wszystkim wokoło coś nie wychodziło. Taki stan miała oswojony i przerobiony. Jak wokół było w porządku, a Ona problemu też nie miała czuła się naprawdę źle. I bardzo szybko wywoływała jakiś zgrzyt. I już przestawało być pięknie.

    1. Matko… taką jedną, co generalnie było pięknie jak wszędzie było źle też znałam… przez wiele lat psuła wszystkim humor. Zaczęło być lepiej, kiedy poszła po leki do psychiatry. Teraz wszystko jest piękne, choć wcale nie jest 😀

  3. Zakopane zapewne ma urok, tylko cholera trzeba się go naszukać…
    A jak Chomikową chcą zatrudnić aż dwa biura naraz, to i można negocjować dobre warunki, czyż nie? 🙂
    Najlepszego Nowego Roku 🙂

    1. Im dalej od Krupówek, tym piękniej 🙂 I te knajpki… 🙂
      Niby można negocjować…
      Dzięki Hegemon 🙂 dla Ciebie też samych sukcesów!

  4. Chomiczku trzymaj się ciepło i nie daj się zwariować.
    Wybierz najlepszą opcje pracy a poliglotę wyślij na księżyc z biletem w jedna stronę.
    Wszystkiego najlepszego w nowym roku .

  5. Święta bez świątecznej awantury to nie święta:) Niektórzy niestety tak mają, że nie lubią gdy jest dobrze. Ja w tym roku spodziewałam się złośliwości od babki bądź ciotki a obie były bardzo miłe. Za to własna rodzona matka dawała mi popalić waląc najbardziej przykre i podkopujące wiarę w siebie teksty jakie w życiu słyszałam… Eh
    Co do Poligloty… może dziewczyna w końcu zmądrzała.

    1. Własna rodzona matka??? A powiedziałaś Jej coś?
      Dziewczyna Poligloty… Tez mi to przeszło przez myśl- może zobaczyła Jego smsy do mnie 😛

      1. Oczywiście, że nic nie powiedziałam, bo by wiedziała, że jej słowa zadziałały 😉
        Co do Poligloty i dziewczyn… ktoś kiedyś powinien mu kubeł zimnej wody na głowę wylać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *