prawie równouprawnienie

źródło: Internet
źródło: Internet

Mam tutaj koleżankę. Dobra, przyznaję bez bicia, że jest… SPECYFICZNA 😛 Bez różu na ustach i policzkach i bez różowej torebki dziewczyna nie wystawia nosa poza chałupę… To już może ją stawiać w niezbyt korzystnym świetle. Rozumiem. Ale nie mogę za bardzo zrozumieć czemu jest piętnowana za to, że sypia z kim popadnie. Z kim bym nie rozmawiała, to zaraz padają pytania dotyczące owej koleżanki. Po wymianie kilku zdań, padają bardzo niepochlebne opinie o dziewczynie.
-Chomikowa, daj spokój- jak tak można zaraz po kilku dniach znajomości pakować się do pokoju obcego faceta.
-Chomikowa, wiesz, że ona z nowo poznanym facetem się przespała?
-Brzydzę się taki dziewczynami jak ona.
-W ogóle dziewczyna się nie szanuje. To obrzydliwe.

Dziewczyna przez to, że nikt już teraz nie chce z nią rozmawiać, to szuka sobie coraz to nowszych facetów. Oni jej kupują nowe kosmetyki, oni płacą za jej fryzjera i oni fundują jej kolacje w najlepszych restauracjach.
Przez chwilę nawet pozazdrościłam 😛 Tylko, że mam wrażenie, że koleżanka
jest tutaj i tak cholernie nieszczęśliwa.

Powiedzmy, że rozumiem te wszystkie opinie, ale tak naprawdę NIE ROZUMIEM. Prawie Idealny rok temu też sypiał z kim popadnie. I wiecie co? NIKT go za to nie piętnował. NIKT. Powiem więcej- chłopaka jeszcze poklepywano po plecach i gratulowano mu powodzenia. Mało tego! Podsuwano mu kolejne dziewczyny!
Bo co? Bo to facet? Zdobywca? Myśliwy?
A dziewczyna to?
Jasna sprawa, że dziwka.
Setki lat walki o uprawnienie, morza wylanych łez, dziesiątki spraw w sądach, niezliczone kłótnie i marszy protestacyjne a jest jak jest…
Dobrze, że nie korzystam z życia z kim popadnie. Chociaż mam zagwarantowaną akceptację społeczną 😛

71 odpowiedzi do “prawie równouprawnienie”

      1. Fuck,moja teoria legła w gruzach…Chociaż jakby się tak zastanowić to jednak nie.Kobiety – zazdrość,mężczyźni – zazdrość.Ale tak jak Zante napisała – nikt się nie sili na chwilę zastanowienia dlaczego ona tak postępuje.Ale wiem jedno – Twoja koleżanka na bank może podziękować swoim rodzicom…

        1. Zazdrość? Przecież każdy, jak tylko chce, to może sypiać z kim popadnie. Każdy może ubierać się w róż itp 😉 Po co więc ta zazdrość?

          1. Jak to po co?Bo do tego trzeba mieć mówiąc wprost wyjebane na opinie innych ludzi i żyć po swojemu.Wiesz jak to jest – taka jedna z drugą patrzą na taką „landrynkę” i niby że puszczalska,że gdzie ci faceci mają oczy,że ona wcale taka ładna nie jest,a cycki to na pewno sztuczne…a w śrdoku szlag je trafia,bo też chciałyby być adorowane,obsypywane prezentami,itd. Ale właśnie – przecież one są porządne…A faceci?Czemu dziwka?Odmów facetowi ledwo poznanemu seksu to i tak będziesz dziwką,bo on przecież maczo i czemu inni tak,a on nie?I tak będziesz dziwką…Ale jak to mówi przysłowie – jak suka nie chce,to nie daje.Proste 😀

            1. Ale przecież każda może z siebie taką landrynę zrobić. Może nie można mieć jakiejś sporej nadwagi,ale przy względ ej figurze można z siebie kogoś takiego zrobić,więc nadal nie kumam stąd ta zazdrość.

              1. Bo tacy są ludzie?;> Trochę już żyjesz na tym świecie to powinnaś to wiedzieć 😀

  1. A bo tak jest we wszystkich prawie dziedzinach życia. Facetom z założenia wolno więcej: upić się mogą, założyć krótkie spodnie, choć wygladają w nich beznadziejnie, ale nikt za nimi nie rzuci, że lustra nie mają, łażą w sandałach z czarnymi piętami i nikt nie podsumowuje, że o siebie nie dbają itd, itp. Stereotypy z drugiej strony też trzymają się mocno: matka choć beznadziejna „to jednak matka” i ojcowie muszą walczyć o prawo opieki nad dzieckiem, najczęsciej z marnym skutkiem.
    A takie różowe dziewczyny, jak Twoja koleżanka, jeśli nie mają genu seksoholika, to naprawdę są nieszczęśliwe. Ja myślę, że są bardzo samotne, bardzo chcą, żeby je ktoś kochał i ciągle szukają potwierdzenia, że są atrakcyjne, bo czują się bezwartościowe. Ale widząc taką różową nikt się nie zastanawia dlaczego taka jest, tylko przylepia etykietkę.

    1. No i jak Cię nie uwielbiać,no jak??? Ale te czrne pięty u facetów – wow 😀 Aż dziw bierze że w reklamach wszystkie produkty do pielęgnacji stóp są kierowne do kobiet…

      1. Już się nawet kiedyś zastanawiałam czy te wszystkie preparaty są takie słabe, że na zapuszczone męskie pięty nie zadziałają. Za to, zwróć uwagę, tylko faceci mają łupież 😉

          1. Głupie są – fakt. Ale z drugiej strony zobacz jak utrwalają wiele stereotypów. Gender nie ma prawa się w nich przemycić. Chociaż ostatnio jest postęp! W reklamach samochodów kierowcami bywają już kobiety. Może jeszcze się doczekam, że w reklamach wakacji w ciepłych krajach pojawią się np. dwie kobiety. Scena 1 – pierwsza pani wychodzi z walizeczką z domu, macha radośnie do męża i dzieci. Scena 2 – druga pani wychodzi z domu, na progu którego mąż i pies żegnają ją czule. Scena 3 – dwie panie leżą w pozach niedbałych na leżaczkach, w tle szum fal, one popijają kolorowe drinki (bez parasolek, bo nigdy nie wiem co z tym cholerstwem zrobić). No i na to te napisy z nazwą biura podróży.
            Nieeee, nie kombinuj, by przystojni panowie na tej plaży wachlowali te panie, bo mężowie nie zfinansują wakacji po takiej reklamie.

            1. Cholera no…Kombinuję kombinuję ale fundusze,bo scena pierwsza to ja,scena druga to Ty,scena trzecia to już My razem,leżące sobie na leżaczkach i tak – będą nas wachlowali przystojni panowie 😀 A gdzie to wiesz 😉

              1. Chyba że tak 😉 dzisiaj jadę odkrywać jedną z najlepszych plaż tutaj 😉

              2. No ciiiiicho z tym wachlowaniem. Chomiczek prowadzi blog otwarty i diabli wiedzą, kto podczytuje. Nie musimy od razu prawdy rozbierać do naga i kazać jej latać.

              3. Jako że,póki co jesteś jedynym kandydatem to łapisz się bez castingu.Ale obowiązuje strój – listek figowy 😀 Dalej chętny? 😀

              4. No jak to cudownie spełniać czyjeś marzenia 😀 😉 To jutro trzymaj mocno kciuki żebym wygrała 😀

              5. Powiedziałabym że ja ale cholercia no jak trzymałeś te kciuki jak my dalej tu na blogu,a nie w Grecji??? Nooo tłumacz się 😀

    2. Haha. Powiem więcej- jak facet jest źle ubrany i wygląda jak kupa nieszczęścia, to tylko jego kobiecie się zarzuca, że nie zadbała o wygląd faceta.

      1. Chomiku, to mi pierwsze przyszło do głowy: jak babka wygląda źle – to patrz jaka fleja, ale jak facet – też fleja, tylko jego żona, która o niego nie dba. Ale myslałam, że to stereotyp z mojego pokolenia, że teraz już się tak myśli.

  2. Stereotypy są niesłychanie mocno zakorzenione i nie zmienisz tego w jednym pokoleniu. Zakazy i nakazy spychają je tylko do podziemia. Z największą niechęcią do ludzi o ciemniejsze j karnacji spotkałem się w tak poprawnej politycznie Skandynawii.
    Róż będzie się kojarzył z głupotą, facet z łupieżem lub piciem piwska w nadmiernych ilościach, kobietę będzie się bardziej potępiać za tzw. zaliczanie. Niewiele można poradzić na poglądy innych…
    Jedyne, co można tak naprawdę zrobić, to starać się mniej oceniać, a więcej rozumieć. Ja się staram, ale czuję, że we mnie też jest wiele stereotypów, niestety…

    1. Hegemonie – w każdym z nas są stereotypy. Chociażby dlatego, że wychowują nas poprzednie pokolenia. To trochę działa jak łańcuszek szczęścia ;-))

    2. Hegemonie, no muszę się z Tobą zgodzić… Ale rację też przyznam Zante, bo gdyby od małego rodzice nas uczyli, że stereotypom mówimy „nie”, to takich zachowań było mniej. Może za jakieś 50-100 lat nietolerancji będzie zdecydowanie mniej.

      1. Patrząc na to, co się w Europie dzieje, tzn. jak silnie do głosu dochodzi konserwatyzm i nacjonalizm, obawiam się, że stereotypów będzie więcej.

        1. Też tego się obawiam. Niestety, zbyt restrykcyjna poprawność polityczna, wygenerowała agresywną ksenofobię. Każda skrajność rodzi skrajność z drugiego końca 🙁

          1. I to jest dla mnie jedno ze zjawisk, którego zwyczajnie nie rozumiem. Jest mnóstwo poglądów i reakcji innych, których absolutnie nie podzielam, ale ogarniam skąd się biorą. Po prostu widzę związek przyczynowo-skutkowy. Natomiast ksenofobii, w tym homofobii nie jarzę.

  3. Chomikowa ja też nie rozumiem dlaczego ludzie uwielbiają etykietki. Sama taką etykietkę miałam. Cóż jestem w miarę wysoką szczupłą blondynka o dużym biuście. I naprawdę uwielbiam sex. Gdy nie byłam w związku to sypiałam z facetami i przebierałam w nich. No i wszyscy uważali że się nie szanuję i się szmacę. A i jestem nad wyraz pusta.
    Wiesz nawet te osoby które tak się do mnie odnosiły nie próbowały mnie poznać.
    Nikogo nie interesowało że skończyłam dwa kierunki, i dwie uczelnie za granicą, znam 4 języki obce itp.
    Byłam pustą bezwartościową dziwką co tylko dupą umie coś osiągnąć. Każde powodzenie w życiu miałam kwitowane, że przez łóżko.
    A ja np. nigdy nie miałam pracy po znajomości, każdą rekrutację do pracy przechodziłam dzięki ciężkiej pracy.
    Życie prywatne tez miałam udane.
    A że miałam duże potrzeby seksualne to nie było ważne.
    Moi koledzy o takich potrzebach byli uważani za macho, a ja cóż…

    Na szczęście nigdy nie płakałam z powodu tej łatki bo znam swoją wartość.
    A i faceta też znalazłam, który mnie kocha i szanuje. I na szczęście potrafi sprostać moim potrzebom.

    1. O właśnie. To kolejny stereotyp, że atrakcyjna dziewczyna, która ma granice norm w trochę innym miejscu niż większość dostaje łatę pustaka.

      1. Zante, tak to już w życiu bywa. Wyobraź sobie jeszcze do tego że mój facet to napakowany mięśniak o twarzy kryminalisty. Nawiasem mówiąc chłop o gołębim sercu, który kocha zwierzęta i jest naprawdę wielkim romantykiem 🙂
        Tak czy inaczej stereotypu nie biorą się z nikąd 😉

        1. Martynika, pewnie większość ma jakieś tam podstawy, ale powielają się, rozprzestrzeniają i są dziedziczone bez osobistych doświadczeń. To trochę tak, jak w moim pokoleniu i starszym, często hasło „Niemcy” kojarzy się źle, bez względu na własne doświadczenia.
          Ale nieważne już skąd się biorą są często krzywdzące. No i są piękną materią dla wszelkiej maści manipulatorów nastrojami tłumu.

          1. Niemcy 😀 😀 😀 No cóż…takie myślenie nie bierze się znikąd ale owszem,bywa krzywdzące.A że od każdej reguły są wyjątki,to potem mamy np.Martynikę i jej faceta 😉 I to jest super 🙂

            1. No tak, tylko Martynika nie chodzi z napisem na czole: znam 4 języki, jestem po dwóch kierunkach, a ten „kark” obok mnie jest najczulszym człowiekiem jakiego znacie.
              A bez napisu facetowi Martyniki schodzą z drogi i na wszelki wypadek używaja kilku słów typu kurwa, żeby wiedział, że oni są równi kolesie, a Martynikę oceniają nie po ilości fakultetów tylko po rozmiarze stanika. Walka ze ze streotypami to walka z wiatrakami.

              1. Ojjj no tak tak…Ale oprócz stereotypów są jeszcze pozory…I jest pozamiatane 😀 A co Niemców – wiesz których miałam na myśli 😉

              1. Cholerka to ja mam problem, bo nie dość że blondyna to jeszcze korzenie niemieckie mam… No nic już wiem że mam przechlapane 😀 😀 😀

  4. Wkurzające, istotnie…

    Nawiasem mówiąc – Zante ma rację – ta dziewczyna prawdopodobnie ma ze sobą problem, choć nie wiadomo, czy jedynie kłopot z większymi niż zwykle potrzebami, czy może z brakiem samoakceptacji.

    Takie sztance umysłowe bywają jednocześnie znacznym ułatwieniem ( gdy dotyczą kogoś) i utrudnieniem w życiu (gdy dotyczą Ciebie). Np. człowieki, na których mi zależało, nie startowały do mnie wcale, bo miałam opinię niedostępnej. A ja oczy wypłakiwałam po nocach, że on mnie nie chce 😛 Taka ironia losu.

    Z drugiej strony – ta pink lady dokonała pewnego wyboru w życiu. Skoro prowadzi je nadal w tym kierunku, to znaczy, że dla niej to jest OK. Tak więc może nie warto się denerwować za nią ?

  5. Budujemy tysiące autostrad, latamy w kosmos, a tak naprawdę jesteśmy prości jak tysiące lat temu.
    Faceci szukają ładnych kobiet, a kobiety wybierają bogatych facetów, którzy mogą być brzydcy.
    Kobieta, która miała wielu facetów to pusta dziwka. A facet, który miał wiele kobiet to paryski playboy.
    Nic się niestety nie zmieniło..
    Pozdrawiam:)

    1. Ale przecież, jeśli my zaczniemy uczyć nasze dzieciaki, że tak nie może być, to może jednak coś się kiedyś zmieni???

      1. Gdy będę miał dzieci, na pewno będę starał się je uczyć tak jak piszesz. Ale media (nawet sam Internet) są tak potężne, że ciężko będzie z nimi wygrać..
        Chociaż na szczęście równouprawnienie jest coraz większe. Na pewno większe niż 20 czy 30 lat temu.

  6. Mnie też od razu do głowy przyszło to powiedzonko z kluczem i zamkiem. Seksistowskie trochę, choć panowie pewnie powiedzieliby, że wcale nie i że prawdziwe.
    Dla mnie w ogóle czy to mężczyzna czy kobieta jeśli „sypia z kim popadnie”, to dla mnie jasny sygnał, że ktoś nie czuje się ani dobrze ani bezpiecznie sam ze sobą. I gadki, że taki ktoś „dobrze się bawi i korzysta z życia” są trochę naciągane, bo dobrze się bawić i korzystać z życia można na 100 innych sposobów 😉
    Szkoda koleżanki. Szkoda, że ludzie ciągle bawią się w ocenianie innych i ich życia.
    Pozdrawiam 🙂

    1. Jak ktoś sypia z kim popadnie,to niekoniecznie dla dobrej zabawy.Seksoholizm,nimfomanki…także wiesz,różnie bywa 😉

    2. Faktycznie- masz trochę racji- ktoś, kto sypia z kim popadnie ma problem ze sobą. Ale też nie tylko… S ą seksoholicy, którzy naprawdę czerpią z tego radochę i znam wiele takich osób. Jeśli chodzi jednak o moją koleżankę, to mam jednak wrażenie, że dziewczyna szuka akceptacji…

  7. Moim zdaniem jak i większości kobieta, która sypia z kim popadnie aby zaspokoić swoje potrzeby to jednak jest dziwka. Sprzedaje swoje ciało za kosmetyki, ubrania, pieniądze. Jeśli byłaby nieszczęśliwa tak jak mówisz to by z tym skonczyła.

    1. Hmmmm czyli jak kobieta sypia z kim popadnie dla czerpania tylko przyjemności to też dziwka?Skoro tak,to czemu przy okazji ma nie skorzystać z prezentów?I wiesz co – idąc takim tokiem myślenia wiesz ile żon to dziwek… Także nie oceniałabym zbyt pochopnie takich kobiet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *