historie miłosne na książkę

źródło: pixabay.com
źródło: pixabay.com

Jestem w Grecji ponad 2 miesiące. Niedługo. Na wiele rzeczy potrzeba więcej czasu, niż te marne 2 miesiące. Człowiek przez ten czas nawet nie zdąży porządnie się zakochać a tu proszę… Tyle się dzieje. Wysłuchałam tylu nieszczęśliwych historii, byłam świadkiem wielu rozczarowań, kłótni, rozstań i łez, że mam wrażenie, że przeżyłam tutaj przynajmniej rok (oby nie 😛 ).
Pamiętacie mojego sąsiada, któremu pół roku temu zmarła narzeczona? Pisałam o nim jakoś na początku mojego przyjazdu do Grecji.  http://niecodzienne-notatki.blog.pl/2016/05/02/opowiesci-o-bylej-czyli-mistrzyni-faux-pas/
Chłopak mówił, że potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby sobie wszystko poukładać w głowie, bo to była prawdziwa miłość i miała się przecież sformalizować przed ołtarzem.

10 dni po opublikowaniu mojego wpisu do kolegi wprowadziła się koleżanka.
Nawet do toalety chodzą razem.
Po co było tyle gadać o potrzebie czasu i innych pierdołach?

Wczoraj ocierałam koleżance łzy, bo tęskni za swoim przyjacielem.
-Ej! Ja też mam przyjaciół i pewnie, że za nimi tęsknię, ale nie aż tak, żeby płakać. HALOOOO!
-Bo ja za dużo o nim myślę…
-Bo to chyba nie przyjaciel, co?- pytam koleżanki raczej retorycznie.
-Przyjaciel… Wszystko omówiliśmy. Dużo rozmawialiśmy i to jest przyjaciel.
Z naciskiem na słowo „przyjaciel”.
-To może czas znaleźć sobie innego, skoro jest jak jest i inaczej raczej nie będzie?
-Może… ale to wyjątkowy przyjaciel.
No widzę, że wyjątkowy. Z naciskiem na „wyjątkowy” 😉 I chyba jej nie przetłumaczę. Zresztą nikt nie przetłumaczy.

Mój inny sąsiad też wspomina. Tym razem „byłego” (wspominałam na fb, że jestem otoczona homoseksualistami 😉 )
-Tak bardzo mu ufałem, wierzyłem, że się zmieni i nie będzie już za pieniądze spotykał się z bogatymi facetami. Tak bardzo wierzyłem, że się zmieni i pokocha mnie tak ja jego. Wszystko byłem w stanie mu dać. Wszystko. I miał ode mnie wszystko, wiesz Chomikowa? Bo jak ja kocham, to daję całego siebie i wszystko.
Jak widać mężczyźni też bywają cholernie naiwni 😛 Trochę mi z tą wiedzą lepiej 😉
-A może tutaj kogoś poznasz? Przecież spotykałeś się już tutaj z kimś.
-Tak, ale to tylko na chwilę. Ja chcę prawdziwiej miłości, ja chcę mieć dzieci i normalny dom.
Ja też chcę. Szlag, że to gej a ja hetero 😉 Ciągle pod górkę 😉

A u mnie?
Spokój.
I chyba całe szczęście. Dobrze mi bez rozchwiania emocjonalnego i ciągłych myśli „zechce, pokocha?”.
Wystarczy, że się zamartwiam innymi sprawami 😉
Tak, wiem, wiem! Dzisiaj poprawiłam sobie humor prawdziwymi ZAKUPAMI 🙂 Niesamowite, że jedzenie jest tak tu cholernie drogie a ciuchy tańsze, niż w Polsce. Nie będę jeść, będę się ubierać 😉

————————————————

A na audio-blog zaglądaliście? 😉

24 odpowiedzi do “historie miłosne na książkę”

  1. Co do żałobnika – a nie mówiłam że będzie ciąg dalszy… 😀 Co do reszty – życie 😉
    Chwal się co sobie kupiłaś 😀 Kup se dres na ognisko 😉 😛

    1. No facet mnie podłamał… i podłamuje cały czas…
      Kupiłam spodenki,koszulkę,sandałki i oczywiście torebusię 😉
      Na ognisko strój mam. A Ty? 😀

  2. Wyobraziłem sobie miłosny trójkąt… Ty, Twój nowy znajomy… oraz ten kumpel-gej…

    Nie chcę krakać, ale w Twoim przypadku wszystko jest możliwe – nawet i to, iże ten gej dla Ciebie zmieni orientację;D

  3. ludzie już tacy są. Zarzekają się że czasu potrzebują czy jeszcze co tam innego plotą 3 po 3, a jak przychodzi co do czego to wychodzi całkowicie odwrotnie. Prawda jest taka że na takich wyjazdach do pracy większości ludziom hamulce puszczają.
    Ciesze się że ty zachowujesz swój rozsądek.
    Po za tym każdy nawet najbardziej udany związek ma też swoją ciemną stronę, o której lepiej jest nie mówić.
    Jeśli decydujemy się z kimś być mimo tego, iż pewne rzeczy nam nie odpowiadają to bądźmy i przełknijmy pigułkę goryczy, albo nie bądźmy i szukajmy dalej. Ludzie ot tak się nie zmieniają, i jeśli kolega gej miał wrażenie że przy nim facet się zmieni to jest większą babą niż można sobie wyobrazić.
    A już na pewno ludzie nie zmieniają swoich przyzwyczajeń z których mają korzyści. Taka prawda…

    1. Każdy z nas będąc z kimś kto ma COŚ na sumieniu liczy na to,że ta osoba przy nas zmieni się na lepsze…A że jak słusznie zauważyłaś – ludzie się nie zmieniają,no to później jest zonk…

    2. Masz rację ze wszystkim… Bardzo nie lubię ludzi,którzy gadają jedno a robią drugie. Bardzo. Takie zachowanie już mi zapala zółtą lampkę.

  4. KOlega gej, który deklaruje, że chce mieć „normalną rodzinę, w tym dzieci” zamierza…sam urodzić w przyszłości dziecko czy też zamierza powierzyć to zadanie swojemu przyszłemu partnerowi? Hm… Czyżby kolega tak się zapatrzył w film ze Szwarcenegerem w roli głównej pt „Junior”, że uwierzył w taką możliwość?:))))

    Ps a drogim jedzeniem w Grecji się nie martw, masz pracę z wyżywieniem, a zakupy zawsze poprawiają kobiecie humor:)))

    1. Kolega pochodzi z kraju, w którym małżeństwa homoseksualne mogą adoptować dzieci wiec jeśli tylko znajdzie odpowiedniego partnera, droga do rodziny zacznie mu się otwierać 🙂
      Lunko,ile można żyć na hotelowym jedzeniu…

  5. Wszyscy dziś tęsknią za miłością, wprost do obłędu, nikt nie chce się pierwszy zakochać. A przecież najlepszym sposobem na wzbudzenie czjegoś uczucia jest świadomość, że jest się kochanym :). Serio-serio. Ludzie popychają głupoty o przyjaźni, żeby tylko się nie ośmieszyć w oczach znajomych uczuciem bez wzajemności. A może jest nieodwzajemnione, bo nikomu o nim nie wiadomo?

    Kolegi – geja żal mi, jak każdego, kto się zawiódł. I dobrze, że miałaś możliwość zobaczyć mężczyznę, który w związku okazał się naiwniakiem. Bo to uświadamia, ze w sprawach uczuć wszyscy jesteśmy naiwniakami… 😉

    1. Oj, z ta miloscia to nie jest tak latwo… Tyle naokolo mnie nieodwzajemnionych uczuc. Zeby trafila sie odwzajemniona milosc, to tak jakby trafilo sie spora wygrana w totka 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *