kobiety muszą znać prawdę

beyonce laughing gif
źródło: giphy.com

Każda kobieta chce być kochana. Miłością wielką, namiętną, do końca życia. I SZCZERĄ.
BANAŁ.
Chcemy wierzyć w te ogromne męskie miłości, w te bajki, które nam opowiadają mężczyźni już na drugiej randce, po to tylko, żeby nas zaciągnąć do łóżka. Tak bardzo przywykłyśmy do tych bajek, że kiedy któryś z nich chce być  z nami szczery i nie snuje opowieści o wielkiej miłości, która rozjaśniła im życiową drogę, niczym księżyc w pełni oświetlający zagubionym drogę w ciemnym lesie codzienności 😛 to nie potrafimy się w tym odnaleźć.
Zadzwonił do mnie zza wielkiej wody Prawie Idealny. Babiarz okrutny. Mistrz w swoim fachu. Krążą legendy, że kiedyś była taka, która mu nie uległa.
Miała na imię Chomikowa 😀
Mimo wszystko UWIELBIAM GO. Uwielbiam słuchać jego opowieści o nowych podbojach miłosnych, bawią mnie jego zdjęcia, które mi wysyła z kolejną „tą jedyną” (co oni mają z tym wysyłaniem mi zdjęć z laskami???) i o nowych tekstach, którymi podrywa kolejne ofiary na jedną noc. Ale w tych wszystkich jego podrywach nigdy nie usłyszałam, żeby którejkolwiek powiedział, że ją kocha lub coś z tych rzeczy. I chyba żadna go do tej pory się go o to nie pytała, albo może nie była tak zdziwiona odpowiedzią. Aż do wczoraj….
-Chomik! No słuchaj! Leżę sobie wczoraj po całkiem niezłym seksie z jedną panną i ona raptem się mnie pyta, czy ja jestem w niej zakochany.
Wybucham śmiechem 😀 Matko, jakie to typowe 😀
-Baby to mają wyczucie chwili, prawda?- pytam, kiedy już mogę złapać oddech- A ty oczywiście wyjmujesz z majtek pierścionek zaręczynowy i opowiadasz o miłości aż po grób?- ironizuję.
-Taaa. Trochę mnie znasz- odpowiada bardzo ubawiony- ale ty, Chomikowa słuchaj, bo dalszy ciąg jest lepszy. Mówię, że oczywiście nie jestem zakochany a ta cała w szoku! Mówi, że to NIEMOŻLIWE, żebym jej nie kochał! Czujesz?!
-Uuu, kochany! To wyrwałeś chyba niezłą pannę, którą każdy adorował słowami „kocham cię”. Albo jest taka boska, że faktycznie się w niej zakochiwali.
-Chomikowa, czy ja kiedyś spotykałem się z jakąś panną wybrakowaną? Zresztą słuchaj dalej! Ona się mnie pyta, czy ja w ogóle kiedykolwiek kochałem jakąś kobietę. No to ja znów mówię, że „nieeeeee”. Przecież nie będę jej wciskał kitów. A ta ma oczy już szerokie jak nasze pięciozłotówki, po czym mi mówi, że ja w takim razie jestem gejem. GEJEM! CZUJESZ?! JA!!!
Ja się znów pokładam ze śmiechu. Jego życie towarzyskie nadaje się na książkę, o czym zresztą go poinformowałam 😀
-Chomikowa, to nie wszystko- kontynuuje wesoły Prawie Idealny- ona mi normalnie wmawiała, że ja MUSZĘ być gejem, skoro jej nie kocham, aż się zacząłem denerwować!
-Ty?! Przecież ty jesteś oazą spokoju!
-Właśnie! Ale jak się nie denerwować, kiedy ona tak się nakręciła, że to wszystko zaczęło się robić NIESMACZNE? Ja gejem!
-I co zrobiłeś?
-Kurde… opuściłem jej domostwo, bo kompletnie się zniesmaczyłem. Odechciało mi się kobiet na jakieś 2 tygodnie.
-Chłopaku, ty za długo w tych Stanach siedzisz. Kiedy lecisz dalej?
-Właśnie! To był gwóźdź do trumny. Decyzja podjęta. Za tydzień lecę albo do Meksyku, albo na Kubę. Będę pił, to co się pije i będę palił, to co się tam pali.
-I będziesz uprawiał seks z pięknymi kobietami.
-Będę!
-I będziesz mi wysyłał kolejne zdjęcia z twojego pięknego życia.
-Będę!
-Spadaj.

Tak sobie myślę o tych wszystkich biednych, wykorzystanych (na własne życzenie) dziewczynkach, które dziwią się i płaczą, kiedy okazuje się, że facet, z którymi spędziły jedną lub dwie noce jedyne plany jakie ma na przyszłość, to te jak „wyrwać” kolejną pannę. Czy one naprawdę nie potrafią wyczuć, że ten konkretny podryw jest podrywem tylko na raz…? Czy może są tak naiwne i liczą, że „akurat może mnie się uda”? Kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jednak nic z tego nie będzie, trzeba się upewnić pytaniem „czy mnie kochasz?” Najlepiej zaraz po seksie 😀

36 odpowiedzi do “kobiety muszą znać prawdę”

  1. Chomiczku, kiedy czytam twoje wpisy… Zaczynam uważać, że trafiłam szóstkę w totka, znaczy mego Wikinga! Poważnie. Jestem szczęściarą 😉 Żeby tak od siódmego wejrzenia i na lata i z wzajemnością i z tymi kilogramami i bez i z różą i autem zepsutym i na wynajętym i z kredytem itd… 😉 O i z tym poczuciem humoru! 🙂

  2. Chomiczku jakem Ruda Blondi informuję Cię , ze ten facet wcześniej czy później znajdzie miłość swojego życia , tylko z tym że ta miłość będzie miała go głęboko w d..pie.
    W zasadzie nawet życzyłabym mu tego wcześniej z racji na połamane niewinne damskie serca , ale w sumie facet jest chyba poza tym jednym „zboczeniem” całkiem ok , więc niech się miło bawi.
    A jak kobitki myślą że po jednej nocy facet padnie przed nimi na kolana z różą w zębach i pierścionkiem w dłoni to to są jakieś fantastki 😀
    Pozdrawiam

    1. Oczywiście,że znajdzie 🙂 ale w historię,że ona go nie będzie chciała,to nie wierzę. Chyba że już będzie szczęśliwą mężatką. To facet,który ma same zalety i tylko jedną wadę. Która za takim nie pójdzie?

  3. Aleś płodna 😀 Fajnie fajnie 😉 Może dziewczyna chciała „zagłuszyć” swoje wyrzuty sumienia,że tak szybko komuś wskoczyła do łóżka i dlatego chciała usłyszeć te magiczne słowa 😉

    1. Tak staram się chociaż zrobić 2 wpisy w tygodniu 🙂
      Myślisz, że to wyrzuty? A może sama się zakochała i chciała tego samego? Nie wiem.

      1. Nie wiem co nią kierowała ale pojechała po bandzie.Przecież to było oczywiste,że jak wyskoczy z takim tekstem to spłoszy faceta.Sama bym zwiała jakby mi facet wyskoczył z takim pytaniem 😀 Seks to seks.A jak dziewczyna po dwóch tygodniach wierzy w takie brednie o cudownej miłości,wspólnej przyszłości itd. no to pech.Ale z rozmowy pomiędzy nimi wynika,że ona to taka trochę głupiutka.Nie wiem czy chciała go obrazić czy tak uraził jej dumę,mówiąc że jej nie kocha,ale nazwać z tego powodu kogoś gejem?No mistrzostwo świata 😀 Hmmmm A ten seks to chyba z wibratorem 😀 😀 😀

  4. Polecam film „Deadpool” – co prawda sporo wulgaryzmów, sporo przemocy… ale też prezentacja, gdzie można schować pierścionek zaręczynowy 😛

  5. Nie chcę wyjść na złośliwą małpę ( choć i tak wyjdę), ale jeśli to jest Amerykanka, to wiele wyjaśnia.. 😛 :))))))

    Generalnie nie wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia i jeśli ktoś mi takową deklarował, wiałam kurcgalopkiem i w podskokach, słusznie – jak widać – sadząc, że musi czegoś ode mnie chcieć :)) .. Czego – tez wiadomo 😉

    1. Właśnie madamme- właśnie. Kto wierzy w dzisiejszych czasach w miłość od pierwszego wejrzenia, czy od pierwszego razu…?

            1. A ja tam wierze moje Panie, tylko chyba raczej nie w miłość a w chemie od pierwszego wejrzenia. 🙂
              Bo ja tak swego Pana poznałam, piorun strzelił i mój mózg szlag trafił 🙂
              Ale o dziwo po 1.5 roku stwierdzam że nadal żyję w stanie zwanym miłością. Więc coś tam od tego pierwszego wejrzenia istnieje, ale chyba nie koniecznie miłość. Wściek macicy to i owszem 🙂
              Bo miłość to przychodzi później, sporo później.

  6. Dobrze, że szybko znalazłam tego właściwego…
    Nie rozumiem kobiet, które od razu idą z facetem do łóżka i myślą, że jak się z nim prześpią, to on się w nich zakocha i będą żyli długo i szczęśliwie.
    Z drugiej strony jestem wściekła na facetów, że wykorzystują głupotę niektórych kobiet i że myślą tylko swoim przyrodzeniem. Wierzę, że tacy mężczyźni kiedyś znajdą wg nich odpowiednią partnerkę, a ona nie będzie ich chciała lub prześpi się z nimi raz i powie, że to tylko taki relaksik był, ale na dłuższą metę nie podołają jej wymaganiom.

    Pozdrawiam ciepło. 🙂

  7. Muszę to napisać !!! Nie tylko mężczyźni tak potrafią. W zamierzchłych czasach pracowałam w pewnej bardzo dużej firmie. Szczegół bardzo ważny, bowiem w czasach, gdy komputer Mera zajmował dużą salę klimatyzowaną, my czyli w 99% kobiety gnieździłyśmy się w małych czteroosobowych klitkach i prowadziłyśmy „ręcznie” różne ewidencje. Ze mną w tej klitce siedziały 3 dziewczyny stanu wolnego. Jedna z nich bardzo ładna i z dużym poczuciem humoru miała do mężczyzn podejście podobne jak opisałaś powyżej( tak- już wtedy trafiały się wyzwolone kobiety). Codzienne dłubanie w stosach papierków w klaustrofobicznym pomieszczeniu wymagało raz na jakiś czas resetu w postaci imienin, dnia kobiet itp. „świąt”. Razu pewnego nasza wyzwolona wypiła nieco i zaczęła nam opisywać swoich adoratorów oraz ich niektóre przymioty ciała w sposób bardzo frywolny. Ona żadnego z nich nie kochała. Przed stanem wojennym wyjechała do Stanów i założyła własną firmę. Dziś jest miłą starszą panią samodzielną i samofinansującą.

    1. A widzisz, czyli jednak to nie są tylko legendy o takich kobietach, tylko prawda najprawdziwsza… 🙂 Szkoda, że tak rzadko w tym przypadku „trafia swój na swego”. Mieli by pożycie 😉

  8. Miałam koleżankę ,która każde męskie miłe słowo ,każdy uśmiech traktowała jak poważne zaloty ,w tym konteście seks pewnie uznałaby za wyznanie głębokiego uczucia. Niektórzy tak mają ,i zapewniam Cię ,ze nie tylko kobiety. A co do „prawie idealnego…Odwiedził mnie kiedyś couchsurfer, pan z dalekich fiordów .Gdybym akurat nie leczyła złamanego serca ,na bank wylądowałabym z nim w łóżku. Fantastyczny gość ,w jego towarzystwie ,pomimo pewnej przecież bariery językowej,czułam się niczym ósmy cud świata. Pewna jestem że podobne uczucie miały wszystkie goszczące go panie. Babiarz ? Zapewne ,ale co za facet !

    1. Oj, ta kolezanka to pewnie biedna zakompleksiona strasznie, skoro każde mile słowo bierze za poważne zaloty…
      A odnośnie couchsurfera- skubani mają talent 😀 Może i babiarze, ale właśnie- co za faceci! 🙂

  9. Znałem podobnego mężczyznę. Prawda jest taka, że ci co dobrze wiedzą, czego chcą, nie trafiają, jak „kosa na kamień”. Więc i Prawie Idealnemu nie grozi raczej, że się zakocha, a ktoś go nie będzie chciał. Natomiast, ci co nie wiedzą czego chcą, co rusz się budzą „z ręką w nocniku”. I potem wypłakują się znajomym mówiąc „on/ona mnie oszukała”. Zazwyczaj nikt nas nie oszukał, tylko sami siebie oszukujemy, wierząc, że on/ona mnie kocha, czy on/ona się zmieni….

    1. Też nie sądzę, żeby Prawie Idealny kiedykolwiek zakochał się bez wzajemności. Jak „ci, co nie wiedzą, czego chcą” mogą płakać, mówiąc, że zostali oszukani? Przecież nie wiedzieli, czego chcą, to w którym momencie jednak poczuli się oszukani i wykorzystani..?

  10. Skąd Ty wykopujesz tych znajomych ?? Przynajmniej się nie nudzisz z nimi. Taaaaa…. po ślubie się zmieni …sratatata …. Nie znoszę takich „bawidamków”. No i przy nich większość dziewczyn robi z siebie koncertowe idiotki

    1. Wiesz- gdyby głupiutkie dziewczynki nie robiły z siebie przy nich idiotek, to takich facetów byłoby zdecydowanie mniej, jeśli nie wcale. A tak, to chociaż sobie panowie pokorzystają z życia na ich koszt.

  11. A ta dziewczyna to jakiej narodowości była? Może to jakaś różnica mentalności bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić takie pytanie przy tego typu znajomości… Chociaż różnie bywa.
    Chyba każda z nas marzy o szalonej miłości, która wybucha nagle i pali wszystko dookoła. Najlepiej przy okazji jakby była odwzajemniona. Niestety im człowiek starszy tym mniej wierzy w istnienie takiego uczucia i tym bardziej godzi się z rzeczywistością. W większości przypadków szybko można się zorientować na jaki rodzaj znajomości jest szansa. Czasami jednak bywają przypadki trudne kiedy cholera wie o co chodzi…

    1. Haha, dokładnie- czasami bywają przypadki trudne, gdy cholera wie o co chodzi 😉
      A ta dziewczyna to nie mam pojęcvia skąd… ale obstawiam Polkę lub Amerykankę. Rudą lub blondynę 😉

  12. Dziesiąty rok z tą samą Kobietą (duża litera zamierzona) i naprawdę nawet przez myśl mi nie przejdzie „jakby to było z kimś innym, nawet na jedną noc”
    (facet pisze, żeby było jasne), a okazje… pewnie by były, tylko, żeby je zauważyć, trzeba by chcieć je widzieć….
    A co do oszukiwania,… hmmm
    Jak to ktoś powiedział wcześniej o lekturach, i tu można by to rozwinąć.
    Winni są rodzice, tak rodzice (też popełniam tą/tę – cholercia maturę zdałem, nawet studia mi się udało skończyć, a ni cholery nie łapię, czemu i kiedy pisze się tę, a nie tą… tak samo czemu w Zakopanem, a nie w Zakopanym, czemu w częstochowskiem, łodzkiem, a nie w częstochowskim, łódzkim itd., itp.- już wracam do tematu, ponoć gaduła jestem [he, he, he], więc popełniam tę/tą winę i czytam moim dzieciom bajki).
    Otóż rodzice czytają nam na początku bajki, potem szkoła „Romeo i Julia”, te wszystkie Wertery i inne takie Wokulskie. Niby człowiek wie, że to świat sztuczny, wyimaginowany, ale TAK PIĘKNY, że „ja też tak chcę”. Niestety, częściej dotyczy to kobiet. I na koniec, nikt nie chce przyznać, przed samym/samą sobą, że „ja też uwierzyłem/am w bajkę”, że to jak w piosence Budki Suflera „znowu w życiu mi nie wyszło….. Z drugiej strony częściej ten syndrom „bycia oszukanym” dotyczy kobiet, bo (częściej) są faceci, którzy chcą „na jedną noc” ona myśli, że to coś poważnego, on jak się o tym dowie to „spadaj mała…”
    Trochę optymizmu na koniec, kobiety też TAK potrafią. Znam taką jedną (ani to ładne – znam od czasów kiedy byłem sam, a i wtedy mnie nie pociągała – ani mądre, ani ani….) otóż … istota ludzka ta, kolekcjonuje facetów, i to w różnym wieku, a te głąby lecą do niej jak muchy do świeżego g… (miodu, a niech będzie), a ma ta „istota ludzka nie będąca facetem” kilka małżeństw ROZBITYCH (w kwestionariuszach osobowych to ona dalej panna….) kilka. Dobrej nocy.
    PS. ChomiQ, dzięki że dalej piszesz 🙂

    1. Twojej Kobiecie (specjalnie przez duże K 😉 ) i Tobie tylko zazdroszczę. Świat byłby taki piękny, jakby ludzie sobie nie robili koło ogona…

      Język polski jest trudnym językiem, nie wymagajmy tłumaczeń spraw językowo skomplikowanych 😉 Tak samo jak ja nie pojmuję ch, h, rz, ż, u i ó. Podobno ma to związek z wymową w latach głęboko przeszłych. Podobno…

      Ha! Wiedziałam, że to jest wina tych cholernych książek i bajek, WIEDZIAŁAM 😀 Ale jak byłam dzieckiem, to już wtedy czułam, że coś jest nie tak 😛

      A do tej znajomej tak lgną faceci, bo może wiedzą, że tam można dostać „raz a dobrze”? 😉

      To ja dziękuję, że zaglądasz 🙂

      1. taaaaaaaaaaaa
        zaglądasz.
        a skąd. Od kiedy wróciłem do Polski, to sam nie wiem, kiedy mogę się po … drapać 😉
        Ale tak to czasem bywa.
        Miałem zaległości z blogiem, a jak już miałem czas, to postanowiłem, że będę czytał, jak przeczytam te, których nie czytałem wcześniej, a że jednak nie przeczytałem (łapiesz o co mi chodzi? bo j już sam siebie nie ogarniam…)
        Tak więc do brzegu, jak już za wszystko dziękujemy, to ja dziękuję za tekst o Bułgarii (to ten drugi, który przeczytałem).
        W zeszłym roku była Turcja, no to w tym roku Babięta moje stwierdziły, że … będą góry. Nie nadążam za tym Towarzystwem, nie nadążam 😀

  13. „Skoro teraz zajrzałeś,to zaglądasz 😉 ”
    Trzeba mieć w życiu jakieś przyjemności, nie? Ile kawy w życiu można, prawda?
    A co do gór, to przecież nie na Orlą Perć się będziemy człapać, ani nie na Rysy. Spokojnie.
    W ostanie wakacje dreptaliśmy po Ojcowskim Parku Narodowym (moje – te mniejsze – Panie dały radę nawet 10 km), więc na ten rok jakieś Góry Izerskie, albo Kotlina Kłodzka. Się zobaczy.
    Pozdrawiam w imieniu swoim i własnym 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *